- Lech Poznań triumfuje w prestiżowym hicie Ekstraklasy, pokonując Legię Warszawa 2:1 na Łazienkowskiej i przejmując fotel lidera!
- Decydujący wkład w wygraną miał bramkarz Mateusz Lis, który udanymi interwencjami zatrzymał Legię, nazywając swój występ "najlepszym w sezonie".
- Odkryj kulisy, dowiedz się, co o swoim występie powiedział bohater meczu.
Legia była zdeterminowana i chciała podtrzymać serię meczów bez porażki. Stwarzała sytuacje, ale na początku drugiej połowy świetną akcję wyprowadzili rywale, którą na gola zamienił Yannick Agnero. Napastnik Lecha z bliska pokonał bramkarza stołecznej drużyny. W pierwszej kwadransie zastąpił kontuzjowanego Mikaela Ishaka. Szwedzki kapitan miał problem z mięśniem dwugłowym uda i będzie pauzował dwa-trzy tygodnie.
Otto Hindrich z Legii kontra Patrik Walemark z Lecha. Rumun przechytrzy Szweda?
Jednak Legia nie poddała się i zdołała wyrównać. Zrobił to Bohdan Wjunnyk. To był premierowy gol Ukraińca w barwach warszawskiego klubu. Gospodarze próbowali pójść za ciosem, ale to Kolejorz znów wyprowadził zabójczą kontrę. Tym razem drugi ze zmienników Luis Palma przypieczętował triumf. W końcówce świetną interwencją popisał się bramkarz Lis, który wybronił strzał Damiana Szymańskiego.
- To była super sytuacja dla mnie w ostatniej minucie - przyznał Lis w Canal+ Sport. - Kluczowa interwencja, żeby wygrać na Łazienkowskiej w takim meczu. Myślę, że było to najlepsze moje spotkanie w tym sezonie. Potrzebowałem takiego meczu, w którym pomogę zespołowi w ten sposób. Nie mówię, że w poprzednich spotkaniach nie pomagałem. To taki mecz dzięki któremu moja pewność siebie i zespołu wzrośnie. Zwycięstwo z Legią w Warszawie to jest coś na co cały Poznań, wszyscy nasi kibice czekają cały sezon - wyznał.
Legia - Lech: Kibice opóźnili mecz! Wielkie racowisko w Warszawie
Dla Lecha to czwarta wygrana z rzędu w lidze. Dzięki temu wskoczył na pozycję lidera.
- Muszę oddać moim zawodnikom, że wykonali świetną pracę na boisku - podkreślił Niels Frederiksen, cytowany przez klubowe media. - Widać było, że są zmęczeni, że muszą wznieść się na wyżyny, jeśli chodzi o walkę. Ale zostawili serce na boisku. Jestem bardzo zadowolony z ich występu - dodał trener Lecha.
Niesłychana niemoc Roberta Lewandowskiego w USA. Amerykanom kończy się cierpliwość!
Legia zakończyła serię 15 meczów bez porażki.
- To bolesna porażka, chyba po naszym najlepszym spotkaniu - stwierdził Marek Papszun. - Trudna do przełknięcia, ale to kolejne doświadczenie dla budowanej drużyny pod kątem mentalnym i jakościowym. Zabrakło nam tego, bo zrobiliśmy bardzo dużo, żeby wygrać. Bylibyśmy rozczarowani z remisu, a nie mówię, jak podchodzimy do porażki - zaznaczył trener Legii.
Barcelona jest świetna, ale Realu nie można skreślać. Igor Angulo o El Clasico [ROZMOWA SE]
Mimo niepowodzenia szkoleniowiec warszawskiego klubu dostrzegł dużo pozytywów w grze podopiecznych.
- Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie - analizował Papszun. - Wykreowaliśmy sobie przynajmniej pięć czystych sytuacji. Z Lechem nie jest to proste, ale trzeba je jeszcze zamienić na bramki. Połowa z nich wystarczyłaby do zwycięstwa. Największym pozytywem jest to, że widziałem drużynę kompleksową, która funkcjonuje i umie się zachować w różnych fazach, jest groźna po stałych fragmentach. Ale też ma mankamenty. Przy straconych bramkach musimy zachować się lepiej - ocenił trener stołecznej drużyny.
Lech wygrał z Legią i od razu takie efekty! Ekstraklasa ma nowego lidera