Liga Mistrzów: FC Porto - Manchester City. Jakub Kiwior zawalił gola, ale to Szymon Marciniak jest w centrum uwagi
Faza ligowa Ligi Mistrzów rozpoczęta! W pierwszej kolejce oczy polskich kibiców zwrócone były przede wszystkim na Półwysep Iberyjski. Tam odbywał się mecz FC Porto - Manchester City. Nie dość, że w kadrze mistrza Portugalii znajduje się trzech Polaków (Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski), to jeszcze spotkanie sędziował Szymon Marciniak, nasz najlepszy arbiter. Niestety, polscy kibice po meczu FC Porto - Manchester City wielkich powodów do radości nie mają. Z trójki naszych piłkarzy tylko Kiwior wybiegł na boisko (Bednarek pauzował za kartki, a Pietuszewski jest kontuzjowany), do tego to on zawalił przy stracie pierwszego gola, którego zdobył Erling Haaland. Norweg trafił do siatki jeszcze raz, a "The Citizens" ostatecznie wygrali 2:0. Jednak to ani Jakub Kiwior, ani Haaland nie znaleźli się po meczu 1. kolejki Ligi Mistrzów w centrum uwagi, tylko Szymon Marciniak. Wybuchła wielka awantura!
Wzburzenie po występie Szymona Marciniaka. "Zawodnik Porto na chwilę opuścił boisko we krwi"
Największe kontrowersje wzbudziła sytuacja jeszcze z pierwszej połowy. Gracz Manchesteru City Marc Guehi łokciem huknął Gabriego Veigę.
Tajna rozmowa Leo Messiego z Szymonem Marciniakiem. Jest świadek! "Ja to powiem"
Zawodnik Manchesteru City, Marc Guehi, uderzył łokciem Gabriego Veigę w twarz kilka metrów od sędziego Szymona Marciniaka. Zawodnik Porto na chwilę opuścił boisko we krwi. Nawet nie było faulu, Farioli (trener Porto - red.), zawodnicy i kibice prosili o VAR
- tak opisuje to zdarzenie profil "MatchIQ" na platformie X. Do zdarzenia odniósł się także sam poszkodowany.
To sędzia światowej klasy, mam do niego ogromny szacunek, ale kiedy przeciwnik uderza łokciem i leje się krew, decyzja powinna być inna. Wszyscy popełniamy błędy, musimy to zaakceptować
- stwierdził dyplomatycznie. Sprawa jednak po kościach raczej się nie rozejdzie, bo działacze FC Porto nie kryją swojego wzburzenia po występie Szymona Marciniaka.