Piotr Zieliński przed wyzwaniem w Madrycie. Piotr Czachowski: "Nie pęknie przed Realem" [ROZMOWA SE]

Piotr Zieliński był w młodości kibicem Realu Madryt. Dziś lider Interu Mediolan będzie miał okazję zmierzyć się z hiszpańskim gigantem w Lidze Mistrzów. Piotr Czachowski uważa, że gwiazdor reprezentacji Polski nie pęknie w Madrycie przed utytułowanym rywalem.

Piotr Zieliński w koszulce Interu Mediolan. Na miniaturze obok ekspert Piotr Czachowski. O meczu przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Photo/Trevor Collens, Marcin Szczepański/ Associated Press
  • Po zwycięstwie nad Napoli, Inter Mediolan celuje w obronę mistrzostwa i triumf w Lidze Mistrzów.
  • Piotr Zieliński jest w formie i staje kluczowym graczem Interu.
  • Sprawdź, czy mistrz Włoch zdoła pokonać Real Madryt na Santiago Bernabeu i jaki jest typ eksperta na to kluczowe starcie.

„Super Express”: - Jaka jest siła Interu na starcie sezonu?

Piotr Czachowski: - Mistrz Włoch przegrywał u siebie z Napoli 0:2, ale druga połowa była kosmiczna. Powtarzam: kosmiczna! Zaczarował rywala, strzelając mu trzy gole, w tym tego decydującego na sam na koniec. Największe mankamenty mają w obronie i to jest najsłabsza formacja tego zespołu. Trzeba będzie włożyć mnóstwo pracy w poprawę gry defensywy.

- Na co stać mistrza Włoch?

- Inter ma szansę na to, aby obronić tytuł. Jest odmieniony. Zastanawiano się jeszcze nad wzmocnieniem linii pomocy, aby nie było w niej przestojów. Jednak te klocki są poukładane, co pokazał mecz z Napoli. Dlatego teraz Inter będzie chciał udowodnić piłkarskiej Europie, że jest mocny nie tylko w Serie A, ale również i w Lidze Mistrzów.

Co za seria Lecha, znów to zrobił! Raków osiadł na dnie!

- Jest pan zbudowany postawą zespołu i Piotr Zielińskiego?

- Trzeba mocno napracować się, żeby odrobić stratę dwóch goli. Najbardziej napracował się Lautaro Martinez, który ustrzelił dublet. Zieliński również dołożył pięć, a nawet dziesięć groszy. Popisał się świetnym podaniem przy pierwszej bramce, gdy zagrał do Federico Dimarco, który wyłożył piłkę Argentyńczykowi. Zieliński zaimponował tym, że miał sto procent celnych podań. To jest nieprawdopodobne, ale to naprawdę się wydarzyło. Był radosny, szczęśliwy, udzielał wywiadów. Jest w w bardzo dobrej formie.

- To dobry prognostyk przed meczami kadry w Lidze Narodów?

- Zdecydowanie. Wszystko jest na dobrej drodze, żebyśmy widzieli w nim rozgrywającego, który dowodzi statkiem o nazwie reprezentacja Polski. Aby dopłynął nim do odpowiedniego portu w Lidze Narodów. Wierzę, że Zieliński będzie rozdawał karty, choć oczywiście nie sam.

Śląsk przeciągnął Linę na swoją stronę. Karol Linetty gwiazdą Ekstraklasy?

- Jakiego występu spodziewa się pan po Zielińskim w Madrycie?

- Kiedyś kibicował Realowi, a teraz zagra przeciwko niemu. Choć nie wiem czy ten zespół jest wielki, jak przegrał ostatnio z Betisem... Myślę, że Zieliński nie pęknie, bo zna swoją wartość. Wie, jak dużą ma jakość, którą wnosi do drużyny. Wydaje mi się, że więcej ma do zdobycia niż do stracenia. Zaangażowanie, determinacja i to, że wiesz z kim będziesz się mierzyć, to dodatkowa motywacja. To wszystko sprawia, żeby Zieliński pokazał jeszcze raz bardzo dobrą formę na początku sezonu.

- Smaczku temu spotkaniu dodaje to, że trener Jose Mourinho prowadził w Interze Cristiana Chivu. Rumun przechytrzy mistrza?

- Można powiedzieć, że uczeń spotka się z nauczycielem. Chivu ma nosa do tej drużyny. Wie kogo warto w danym momencie wprowadzić, aby w ten sposób można było wycisnąć więcej korzyści dla zespołu. Mourinho zrobi wszystko, aby wygrać tę rywalizację. Portugalczyk zna ligę włoską i wie, jak będzie można przeciwstawić się Interowi. Real gra u siebie i będzie chciał zacząć Ligę Mistrzów od zwycięstwa.

Wisła Kraków wydarła Koronie wygraną. Tak to zrobił kapitan Alan Uryga

- Który z napastników będzie górą: Kylian Mbappe czy Lautaro Martinez?

- Choć Martinez jeszcze nie jest w topowej formie, to jednak mimo to potrafił strzelić dwa gole z Napoli. W ten sposób podniósł kolegów na duchu i przede wszystkim wyrwał z tego piekła, które zadziało się po stracie dwóch bramek. Szybkość Francuza decyduje o tym, że jest zawodnikiem dużo groźniejszym. Zagrasz mu piłkę na wolne pole i jesteś pewien, że za chwilę możesz mieć sytuację 1 na 1 z bramkarzem. Argentyńczyk jest innym typem napastnika. To będzie ciekawa rywalizacja między nimi.

- Obrońca Realu Denzel Dumfries był podporą Interu. Będzie zmotywowany na walkę z mistrzem Włoch?

- Zdecydowanie i trzeba będzie martwić się o to, żeby nie strzelił gola Interowi. Pokazał już w Realu, jak szybkim jest zawodnikiem, jak potrafi się włączyć i świetnie dogrywać piłki. Na tej szybkości potrafi wyczyniać "cuda wianki" na prawej stronie. Trener Chivu będzie uczulał swoich piłkarzy na Holendra. Jestem przekonany, że Inter będzie na niego przygotowany. W końcu znają go doskonale. Wiedzą jaki to jest piłkarz, jakie ma walory i wady. Będzie oczkiem w głowie kibiców. Myślę, że Dumfries zastanawia się jak oszukać i zaskoczyć Inter, aby skorzystał na tym Real.

- Jaki jest pana typ na hit w Madrycie?

- Nie mam wątpliwości, że to będzie świetne widowisko. Obie drużyny będą chciały grać ofensywnie i strzelać gole. To najtrudniejszy rywal dla Interu na początku rozgrywek. Trudno się gra na Santiago Bernabeu, ale myślę, że mistrz Włoch nie będzie bez szans. Jest przygotowany do sezonu i stać go na to, żeby napsuć trochę krwi „Królewskim”. Choć stawiam, że Real wygra jedną bramką. Dysponuje asami, a linia ataku jest tam szalenie niebezpieczna.

Jakub Żewłakow wskoczył na Motor! Dublet zmiennika Legii

QUIZ piłka nożna lat 90. Liga Mistrzów, Puchar UEFA, PZP. Pamiętasz te mecze?
Pytanie 1 z 19
Legia Warszawa w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 95/96 uległa:
JAN TOMASZEWSKI: JESTEŚMY ZBYT BIEDNI, ŻEBY TRACIĆ TAKIE BOGACTWO, JAK ROBERT LEWANDOWSKI