- Lech Poznań po blamażu w rewanżu odpadł w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z duńskim Aarhus GF.
- Kolejorz w pierwszym meczu w Danii wygrał 4:1 i nawet Duńczycy planowali już kolejny mecz w el. Ligi Europy.
- - Zmarnowałem mnóstwo czasu na planowanie wyjazdu na Wyspy Owcze - śmiał się po wygranej w rzutach karnych prezes Aarhus.
Liga Mistrzów: Kompromitacja Lecha Poznań. Duńczycy drwią po zwycięstwie
Lech Poznań jako pierwszy zespół w historii odpadł z Ligi Mistrzów, mając trzybramkową zaliczkę z pierwszego meczu na wyjeździe. W Danii Kolejorz wykorzystał przewagę jednego zawodnika i pewnie wygrał 4:1, ale w rewanżu przed własną publicznością zaliczył jedną z największych kompromitacji w historii polskiej piłki. W 90 minutach przegrał z Aarhus GF 0:3, a w dogrywce nie pomógł nawet strzelony gol, bo po chwili było już 1:4. Ostatecznie o awansie Duńczyków zadecydowały rzuty karne i to oni zagrają w 3. rundzie el. LM z azerskim Sabah Baku, a Lech trafił do el. Ligi Europy, gdzie jego najbliższym rywalem jest mistrz Wysp Owczych KI Klaksvik.
Kompromitacja Lecha Poznań. Trener Kolejorza przemówił po blamażu w Lidze Mistrzów
W takie rozstrzygnięcie nie wierzyli nawet najważniejsi przedstawiciele mistrza Danii.
- Muszę przyznać, że zmarnowałem mnóstwo czasu na planowanie wyjazdu na Wyspy Owcze - śmiał się po awansie swojej drużyny prezes Aarhus w rozmowie z telewizją Viaplay.
Wyprawa na Wyspy Owcze jest teraz niezwykle trudna, ponieważ nie ma żadnych wolnych lotów, pociągów ani hoteli. Jeśli więc ktoś potrzebuje porady w tym zakresie, jestem w tym mistrzem świata! Chociaż nie sądzę, by nasz drogi Lech Poznań miał teraz głowę do słuchania o takich rzeczach - dodał z rozbrajającą szczerością Jacob Nielsen.
Dla niego to historyczna chwila - wyeliminowanie Lecha sprawiło, że Aarhus już na pewno zagra jesienią w fazie ligowej któregoś z europejskich pucharów. Mistrzowie Polski muszą z kolei wygrać co najmniej jeden z dwóch pozostałych dwumeczów w eliminacjach Ligi Europy lub Ligi Konferencji.