Patrik Walemark chce BAYER(ować) w Lidze Europy. "Prawdziwa perełka, po prostu kozak"

Ostatnio Patrik Walemark (25 l.) błysnął w reprezentacji Szwecji oraz Ekstraklasie. W dwóch występach strzelił cztery gole. Czy pomocnik Lecha wysoką formę potwierdzi także starciu z Bayerem Leverkusen w Lidze Europy? To kolejny piłkarz Kolejorza, który może przynieść klubowi miliony euro.

Patrik Walemark w niebieskim stroju Lecha Poznań biegnie z piłką na boisku. O jego formie przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Cyfrasport Patrik Walemark
  • Skrzydłowy Lecha, Patrik Walemark, błyszczy formą, zdobywając cztery bramki w dwóch ostatnich meczach ligowych.
  • Przed starciem z Bayerem Leverkusen w Lidze Europy, "najlepszy piłkarz Ekstraklasy" zapowiada odważną grę.
  • Czy jego skuteczność wystarczy, by zaskoczyć faworyta i zapewnić Lechowi zwycięstwo? Sprawdź, co jest kluczem do sukcesu!

Przed wyjazdem na zgrupowanie kadry popisał się dubletem z Radomiakiem. Po powrocie dorzucił dwie bramki przeciwko Śląskowi. Potrzebował na to cztery minuty. To spotkanie rozpoczął jako rezerwowy ze względu na problemy zdrowotne.

- Czuję się dobrze, choć byłem chory w tym tygodniu - wyjaśnił Walemark, cytowany przez klubowy portal Lecha. - Mam teraz dobry moment. Piłka nożna ma mnóstwo takich chwil: wzlotów i upadków. Cieszę się po prostu futbolem i życiem. Czuję się świetnie poza boiskiem. Doceniam zwykłą codzienność. To pomaga mi skupić się na obowiązkach. To może być klucz mojej wysokiej formy - tłumaczył.

Erling Haaland kontra Ferran Torres. Jerzy Dudek o asie Man City i gwieździe PSG [ROZMOWA SE]

W pierwszej kolejce fazy ligowej Lech przegrał 0:4 z Crystal Palace. Teraz zagra u siebie z Bayerem Leverkusen.

- Oczywiście to będzie trudny mecz - podkreślił Walemark w Ekstraklasa TV. - Bayer jest świetną drużyną. Jeśli osiągniemy nasz najwyższy poziom, to możemy również konkurować na nim. Zawsze chodzi nam o to, żeby grać swoją ofensywną grę. I oczywiście obrona, bo od niej zawsze się zaczyna. Trzeba próbować zachować czyste konto, ale także być odważnym - zaznaczył.

Tymoteusz Puchacz kontra Wiktor Nowak. Polska bitwa w Lidze Mistrzów

Dla Szweda to trzeci sezon w barwach mistrza Polski. Trzeba przyznać, że w tym sezonie jego dokonania robią wrażenie. W 17 meczach strzelił dla poznańskiej drużyny 10 goli we wszystkich rozgrywkach. Sześć bramek zdobył w do europejskich pucharach. Jego dorobek rozkłada się następująco: dwa trafienia w eliminacjach Ligi Mistrzów i cztery w eliminacjach Ligi Europy. Gol z niemieckim klubem byłby prezentem na 25. urodziny, które obchodził 14 października.

Marek Papszun o gwieździe Legii Warszawa. "Widzę chłopaka, który dojrzewa i wie, co ma robić"

- Mam za sobą wiele eliminacji - przypomniał Walemark w Ekstraklasa TV. - Miło byłoby zacząć strzelać gole również w prawdziwych rozgrywkach. Mam nadzieję, że stanie się to w czwartek - zapowiedział reprezentant Szwecji.

Były król strzelców Ekstraklasy Piotr Reiss jest pod wrażeniem występów Szweda. Legendarny napastnik Kolejorza uważa, że Walemark jest w tej chwili najlepszym piłkarzem polskiej ligi.

- Już na początku sezonu mówiłem, że będzie wiodącym punktem ofensywy Lecha - przypomniał Reiss. - To zawodnik o ponadprzeciętnych umiejętnościach. Nie dziwię się, że zauważył go przed laty Feyenoord Rotterdam. Walemark dobrze gra kombinacyjnie, a ta jego lewa noga jest bajeczna. On się bawi. Wszystko robi na takiej dużej swobodzie i luzie. Piłkarzy o takiej technice rzadko spotyka się. To prawdziwa perełka. Dobrze, że Lech go wyciągnął, ale czy długo u siebie utrzyma? Szwed błyszczy w Polsce, reprezentacji i europejskich pucharach. W tym momencie to dla mnie numer 1 w naszej lidze. Po prostu kozak - komplementował gwiazdę Lecha były reprezentant Polski.

Alex Pesković w Pogoni za marzeniami. Polskie serce, słowacka dusza i bramkarska dynastia

Lech Poznań - Legia Warszawa. Znasz historię tych potyczek?
Pytanie 1 z 10
W którym roku doszło do pierwszego meczu pomiędzy Lechem Poznań (ZZK Poznań), a Legią Warszawa?
Sportowy Flesz Przemka Ofiary
AWANTURA PO TRENINGU PREZYDENTA Z LEGENDĄ BOKSU. OD „WSTYDU” DO ZACHWYTÓW | SPORTOWY FLESZ