- Inter Mediolan, lider Serie A, zaskakująco zawodzi w Lidze Mistrzów, co wywołuje spore rozczarowanie wśród fanów i ekspertów.
- Piotr Czachowski bezlitośnie wskazuje na błędy w defensywie Interu i podkreśla, że nadchodzący mecz z Szachtarem to absolutny mus dla włoskiego giganta.
- Sprawdź, dlaczego Piotr Zieliński, mimo 32 lat, pozostaje kluczową postacią, która może odmienić losy Interu i reprezentacji.
„Super Express”: - Inter prowadzi w Serie A, ale w Lidze Mistrzów przegrał już dwa razy. Jak zostały odebrane te niepowodzenie?
Piotr Czachowski: - Jest duże niezadowolenie i rozczarowanie. Oczekiwano, że Inter namiesza w Europie, że zrobi coś więcej niż w ubiegłym sezonie. O ile porażkę z Realem Madryt 1:2 można jakoś zrozumieć, ale już przegrana z Brugge 3:4 była nie do zniesienia. Ofensywa to potężna siła Interu, ale w obronie nie można popełniać takich błędów. Na pewno w żaden sposób piłkarze mistrza Włoch nie mogą sobie pozwolić na taką grę z Szachtarem jaka miała miejsce z belgijskim klubem.
- Jakie ma pan największe zastrzeżenia?
- Bastoni regularnie biega do przodu, schodzi do środka lub na skrzydło po to, aby stworzyć przewagę. Jednak w pewnym momencie musi się powstrzymać, aby zbalansować działania w obronie i ataku. Szachtar nie kalkuluje, gra do przodu. Bastoni musi dostać zakaz rajdów do przodu. Trzech stoperów musi asekurować strefę przed polem karnym, a kreowanie akcji zostawić Zielińskiemu i Barelli. Wiele będzie zależało od trenera Chivu, który wie, jak ustawić zespół. Inter musi wygrać z Szachtarem, bo remis będzie przyjęty jak porażka.
Lamine Yamal tym zaskoczy PSG? Jerzy Dudek opisuje gwiazdę Barcelony [ROZMOWA SE]
- Inter jest mocny w ofensywie, ale traci dużo goli.
- To jest smutne, że tak się dzieje. Trzeba spojrzeć do tyłu, co się tam dzieje. Cała drużyna powinna lepiej bronić i bramkarz, który musi wyglądać zdecydowanie lepiej. Dlatego nastawiając się na atak, nie można bagatelizować gry w obronie. Mecz z Szachtarem będzie kluczowy, aby walczyć o pierwszą ósemkę Ligi Mistrzów. Inter należy do zespołów, które wysoko zawieszają sobie porzeczkę. To spotkanie musi wypaść idealnie. Mistrz Włoch ma większy potencjał, lepszych jakościowo piłkarzy. Muszą zaprezentować się tak, aby zadowolić swoich kibiców.
- Wspomniał pan o Zielińskim, który z Bologną wypracował gola. Jak wypadł?
- Zagrał bardzo anonimowe pierwsze 45 minut. Zresztą, jak cały Inter, który był bardzo słaby w obronie. Piłkarze nie wywiązywali się z zadań. W przerwie trener Chivu bardzo mocno wszedł do szatni. To podziałało. Mecz z Bologną pokazał, że piłkarze Interu potrafią zrobić bardzo wiele.
Pablo Rodriguez SUPERSTAR! Kosmiczny występ gwiazdy Lecha z Koroną
- Czego oczekuje pan od polskiego pomocnika?
- Jak pan sobie przypomni, ja zawsze byłem po jego stronie, gdy go krytykowano, że nie „dojeżdża”, że w kadrze nie prezentuje takiego poziomu jak w Interze. Wtedy zawsze mówiłem; „spokojnie, poczekajmy”. Miałem rację. Widocznie Zieliński potrzebował więcej czasu. Choć ma 32 lata, to jednak nie mam wątpliwości, że jest piłkarzem bardzo potrzebnym reprezentacji. Proszę spojrzeć na jego występ z Bologną. Mimo słabszej pierwszej połowy, zdążył zaliczyć asystę.
- Z czego wynika jego postawa?
- On ma coś takiego, że bardzo szybko przypomina sobie, jak ma działać z pozostałymi piłkarzami. Wie, że cały czas jest na topie. Przy tak dobrym prowadzeniu będzie z niego pożytek miał nie tylko Inter, ale i reprezentacja Polski.
Legia znów nie znalazła sposobu na Cracovię. Sędzia skrzywdził Pasy?