Robert Lewandowski rozegrał w nocy z soboty na niedzielę całe spotkanie. Goście po jego trafieniu z bliska, po sprytnym przepuszczeniu piłki przez Szwajcara Marena Haile-Sekassie, objęli prowadzenie 4:3 w 63. minucie. Piłkarze Chicago Fire prowadzili do 92. minuty, kiedy wyrównał na 4:4 Derrick Etienne i trzeci z rzędu remis "Strażaków" w MLS stał się faktem.
Bohaterem spotkania został amerykański napastnik zespołu Toronto FC, Joshua Sargent. Były zawodnik Werderu Brema i angielskiego Norwich City ustrzelił hat-tricka. Z kolei dla Chicago Fire dwa gole strzelił Haile-Selassie.
Robert Lewandowski ma na koncie pięć bramek w MLS. Zaliczył też trafienie w Leagues Cup, rozgrywkach, z których jego zespół odpadł.
„Strażacy” nadal zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS z dorobkiem 38 punktów w 22 meczach. Prowadzi Nashville SC, które zgromadziło 53 pkt, a drugi z 43 jest Inter Miami, przy czym obie te ekipy rozegrały jeden mecz więcej. Właśnie drużyna Lionela Messiego, która w sobotę zremisowała z Atlanta United 2:2, będzie w środę czasu lokalnego kolejnym rywalem Roberta Lewandowskiego i jego kolegów. Przed nami zatem wreszcie wyczekiwane starcie "Lewy" kontra Messi!
Poniżej wideo z golem Roberta Lewandowskiego w meczu z Toronto FC.