Świetne wiadomości dla Roberta Lewandowskiego na koniec okienka transferowego
Robert Lewandowski do gry w Stanach Zjednoczonych podchodzi z pełną powagą. Polski napastnik do tej pory w amerykańskiej MLS strzelił cztery gole, a jedno trafienie dołożył w Leagues Cup. Wzmocnione "Lewym" Chicago Fire w sierpniu wygrało sześć meczów z rzędu i choć ostatnio złapało lekką zadyszkę (dwa remisy i porażka), to wydaje się, że drużyna weszła na właściwe tory. Pomóc w tym ma nowy nabytek. Chicago Fire - na koniec okienka transferowego - pozyskało zawodnika, który do niedawna biegał po boiskach Bundesligi.
Nagrali Roberta Lewandowskiego w USA! Tak zachowywał się po wyjściu z samolotu
Pozyskaliśmy norweskiego obrońcę Andreasa Hanche-Olsena z klubu niemieckiej Bundesligi, Mainz 05, na zasadzie transferu definitywnego
- czytamy w komunikacie zamieszonym przez klub na platformie X.
Robert Lewandowski pod wrażeniem Chicago Fire
Robert Lewandowski już na początku swojej przygody z Chicago Fire jasno dał do zrozumienia, że nie przyjechał do USA po to, by odcinać kupony od sławy.
Tak Chicago Fire przedstawiło Lewandowskiego. Nagle odezwał się Bayern Monachium
Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę dołączyć do Chicago Fire. Nie ma znaczenia, ile mam tytułów, dla mnie ważne jest to, że widzę potencjał. To nowy krok w moim życiu. Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić, ale także wygrywać i zdobywać tytuły. Musimy pracować intensywnie i mam nadzieję, że będziemy mieli co świętować
- mówił kapitan reprezentacji Polski. Podkreślił także, że był "pod wrażeniem" tego, jak klub starał się o jego pozyskanie. Pierwsze spotkanie z trenerem "Strażaków" miało miejsce jeszcze w Barcelonie. Już wtedy pojawiła się "chemia".
Pomysł na to, jak ma funkcjonować klub, jaki projekt przedstawili, nie mówiąc już o innych aspektach, jak stadion czy ośrodek treningowy - to zrobiło na mnie wrażenie. To dla mnie też był jeden z głównych czynników, żeby przyjść do Chicago
- zdradził Robert Lewandowski.