- 20-letni Magnus Lopez zadebiutował w meksykańskim Santos Laguna w meczu z Chicago Fire Roberta Lewandowskiego.
- Piłkarz grający do niedawna w czwartej lidze był zachwycony Polakiem.
- - Nigdy tego nie zapomnę - podkreślił kanałowi telewizji NRK.
"Nigdy tego nie zapomnę". Rywal Roberta Lewandowskiego zachwycony Polakiem
W ubiegłym sezonie Magnus Lopez grał w Nordstrand IF w Oslo i strzelił 16 bramek w 22 meczach. Zostało to odnotowane w Meksyku i w styczniu podpisał dwuletni kontrakt. Dla nowego klubu był to atrakcyjny transfer, ponieważ piłkarz posiadający podwójne obywatelstwo - norweskie i meksykańskie - nie był brany pod uwagę w ustalaniu kwoty obcokrajowców w meksykańskiej lidze. Na początku grał w drużynach młodzieżowych klubu, lecz podczas wakacji w Norwegii otrzymał telefon z Meksyku, że musi natychmiast przylecieć na turniej Leagues Cup zespołów z USA, Kanady i Meksyku i będzie w kadrze A. Jego drużyna spotkała się 10 sierpnia z Chicago Fire i przegrała 1:3. Jak powiedział piłkarz, wynik wcale nie był dla niego najważniejszy.
Mecz przerwany, kibice ewakuowani, a potem wkroczył Lewandowski. Uratował Chicago
- Byłem rezerwowym. Długo prowadziliśmy, lecz po tym jak Chicago Fire w 72. minucie wyrównało na 1:1, trener wpuścił mnie na boisko, gdzie zmierzyłem się z samym Robertem Lewandowskim i miałem nawet kilka pojedynków. To był dla mnie nie tylko wyjątkowy debiut, lecz przede wszystkim spotkanie na boisku z ikoną futbolu. Nigdy tego nie zapomnę. W czwartej norweskiej lidze żaden piłkarz nawet nie marzy o takim meczu, a tym bardziej o spotkaniu się w grze z kimś takim - powiedział Lopez kanałowi telewizji NRK.
Dodał, że jego meksykański ojciec zawsze dbał o język i kulturę swojego kraju, więc chociaż urodził się i wychował w Oslo to czuje, że posiada podwójną tożsamość.
- Jeżeli nadejdzie moment, że będę musiał wybierać pomiędzy reprezentacją Norwegii i Meksyku, to wybiorę drużynę taty. Już teraz koledzy z drużyny, miejscowe media, a nawet amerykański serwis ESPN nazywają mnie meksykańskim Erlingiem Haalandem - przyznał.
Trąbią, że to dziewczyna Oskara Pietuszewskiego. Wymowny komentarz piłkarza! Gorąco
Chicago Fire z Robertem Lewandowskim w składzie awansowało do fazy pucharowej Leagues Cup. W nocy z 25 na 26 sierpnia czasu polskiego zagra w ćwierćfinale tych rozgrywek z meksykańskim Monterrey.