- Niezwykły 59-letni Kazuyoshi Miura, najstarszy zawodowy piłkarz na świecie, ponownie zaskakuje, bijąc kolejny rekord.
- "Król Kazu" właśnie przeszedł do historii Pucharu Cesarza Japonii, zdobywając dwie bramki z rzutów karnych i stając się najstarszym strzelcem gola.
- Sprawdź, co legendarny napastnik powiedział o swojej niesamowitej długowieczności na boisku i jak udaje mu się utrzymać taką formę!
Rekord pobity! Dwa gole „Króla Kazu”
Tego nie spodziewał się nikt. Kazuyoshi Miura, który w czerwcu przedłużył kontrakt z trzecioligowym Fukushima United, zapisał się na kartach historii japońskiego futbolu w sposób absolutnie zjawiskowy. W meczu Pucharu Cesarza Japonii jego drużyna rozgromiła amatorski Oyama Soccer Club aż 7:0, a 59-letni napastnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców!
Miura najpierw pewnie wykorzystał rzut karny w 12. minucie, a tuż po przerwie, w 55. minucie, dołożył drugie trafienie, również z „jedenastki”. Chwilę później, przy owacji publiczności, opuścił boisko. Tym samym, w wieku 59 lat, 5 miesięcy i 24 dni, został najstarszym strzelcem gola w historii tych rozgrywek, deklasując poprzedni rekord należący do 41-letniego Shinji Ono. Różnica wieku jest porażająca!
Zobacz też: Anna Lewandowska wystawiła pośladki na słońce w minimajteczkach. Afrodyta naszych czasów!
- Nigdy nie wiesz, kiedy nadejdzie twoja kolej. Dlatego cały czas ćwiczę rzuty karne. Cieszę się, że się opłaciło - powiedział po meczu szczęśliwy Miura.
Piłkarski obieżyświat. Grał w Brazylii i we Włoszech
„Król Kazu”, jak nazywają go fani, to prawdziwy fenomen i najstarszy zawodowy piłkarz na świecie. Jego kariera to gotowy scenariusz na film. Jako 15-latek wyjechał z Japonii do Brazylii, by gonić za marzeniami. W 1986 roku zadebiutował w legendarnym Santosie, a po powrocie do ojczyzny stał się absolutną gwiazdą, zdobywając tytuł MVP ligi w 1993 roku.
Zobacz też: Dwie żony pobiły się o niego na wakacjach! Trener reprezentacji w szpitalu, potem wziął rozwód
Jego talent szybko dostrzeżono w Europie. Był pierwszym Japończykiem, który zagrał we włoskiej Serie A, reprezentując barwy Genoi. W swoim CV ma również takie kluby jak Dinamo Zagrzeb, Sydney FC czy portugalskie Oliveirense. W reprezentacji Japonii w latach 1990–2000 rozegrał 89 spotkań, strzelając aż 55 goli. Jego historia to dowód na to, że pasja i determinacja nie znają granic, a już na pewno nie granicy wieku.