Tego lata w Barcelonie doszło do sporych zmian między słupkami. Z klubem pożegnało się aż czterech bramkarzy. Inaki Pena został sprzedany do Panathinaikosu za trzy miliony euro (ostatnie miesiące i tak był poza klubem, bo na wypożyczeniu w Elche), natomiast Marc-Andre ter Stegen, Diego Kochen i Aron Yaakobishvili trafili właśnie na wypożyczenia – odpowiednio do Ajaksu, Lyngby i Almerii.
ZOBACZ TEŻ: Mecz przerwany, kibice ewakuowani, a potem wkroczył Lewandowski. Uratował Chicago
Nie ma wątpliwości, że pierwszym wyborem FCB będzie Joan Garcia, a jego zmiennikiem pozostanie Szczęsny. Kadrę bramkarską uzupełni jeden z golkiperów zespołu rezerw. Polak ma kontrakt ważny do końca czerwca 2027 roku i wszystko wskazuje na to, że będzie to jego ostatni sezon w barwach Blaugrany.
Barcelona już teraz chce przygotować się na jego odejście. Jak informuje „Marca”, jednym z głównych kandydatów do przejęcia miejsca po Szczęsny jest Dominik Livaković. Chorwacki bramkarz obecnie reprezentuje Fenerbahce, a jego transfer może kosztować około 3-5 milionów euro.
Wojciech Szczęsny i Marina korzystają z lata [Zdjęcia]
Według doniesień rozmowy między klubami już trwają, a Barcelona chciałaby zamknąć operację przed 1 września. Ewentualne sprowadzenie Livakovicia nie musi jednak oznaczać jego natychmiastowego dołączenia do pierwszej drużyny. Katalończycy rozważają wypożyczenie Chorwata na cały sezon.
ZOBACZ TEŻ: Chcieli Grabarę, ale Polak powiedział „nie”. Ma inne oczekiwania
Livaković ma za sobą nietypowy rok. Po przyjściu Edersona do Fenerbahce został wypożyczony do Girony, ale w Hiszpanii nie zdołał rozegrać ani jednego spotkania. Zimą wrócił do Chorwacji i ponownie trafił do Dinama Zagrzeb. Tam wystąpił w 15 meczach i pomógł zespołowi zdobyć krajowy dublet.
Po zakończeniu sezonu bramkarz wrócił do Fenerbahce, ale niewykluczone, że wkrótce znów zmieni klub. „Sport” zwraca jednak uwagę, że przeprowadzka Livakovicia do Barcelony będzie uzależniona od możliwości finansowych katalońskiego klubu. Priorytetem pozostaje bowiem znalezienie następcy Roberta Lewandowskiego.