Wtopa Wojciecha Szczęsnego przyćmiła popis Jakuba Kamińskiego! Polacy znów w centrum uwagi

W środowy wieczór (16 września) bardzo dużo działo się w piłkarskiej Europie. Co ciekawe, w centrum uwagi znów znaleźli się Polacy, a konkretnie dwójka: Wojciech Szczęsny i Jakub Kamiński. Wtopa bramkarza Barcelony przyćmiła popis gracza Benfiki Lizbona w spotkaniu ze słynnym Milanem! Pod artykułem pokazujemy nagrania.

Wojciech Szczęsny w stroju bramkarskim Barcelony. Na miniaturze cieszący się Jakub Kamiński. Szczegóły na SE Supersport.
Autor: Instagram Jakub Kamiński/SE/ Instagram

Jakub Kamiński z golem i asystą w meczu AC Milan - Benfica Lizbona

Podczas gdy polscy fani w środę obserwowali zmagania Jagiellonii Białystok w Lidze Europy, generalnie dużo działo się na stadionach na Starym Kontynencie. "Jaga" mimo tego, że pierwsza strzeliła gola, ostatecznie przegrała z Olympiakosem Pireus 1:2. Trzy punkty natomiast zgarnął Jakub Kamiński i jego Benfica Lizbona. I to z kim! Drużyna z Portugalii pokonała na wyjeździe AC Milan, a "Kamyk" zaliczył gola i asystę i tym samym został bohaterem meczu. Na drugim biegunie znalazł się Wojciech Szczęsny. Jego FC Barcelona grała ligowy mecz z Racingiem Santander. "Szczena" tradycyjnie rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale niespodziewanie w drugiej połowie pojawił się na boisku, bo pierwszy bramkarz "Barcy" - Joan Garcia - nabawił się urazu kolana. 

Wtopa Wojciech Szczęsnego. W obronę wziął go Hansi Flick

Wojciech Szczęsny nie będzie miło wspominał tego spotkania. Mimo że Barcelona rozbiła Santander aż 7:2, to akurat polski bramkarz powodów do zadowolenia raczej nie ma. Wszystko przez kuriozalny błąd, który "Szczena" popełnił przy golu na 4:2. Polak chciał rozegrać piłkę w polu karnym, ale się zaplątał, co wykorzystał Yassir Zabiri i wpakował piłkę do siatki. Po tej wtopie na Wojtka spadła fala krytyki, ale w obronę wziął do Hansi Flick. 

Wszyscy popełniamy błędy. Kiedy bramkarz popełnia błąd, zazwyczaj kończy się to golem. Następnym razem będzie musiał się bardziej postarać, ale taka jest piłka nożna

- podkreślił niemiecki szkoleniowiec FC Barcelona, którego cytuje "Mundo Deportivo". Co ważne, Flick powiedział też, że Wojciech Szczęsny ciągle jest numerem dwa w bramce "Bluagrany". Wynika z tego, że Polak nadal wygrywa rywalizację ze sprowadzonym podczas ostatniego okienka transferowego Chorwatem Dominikiem Livakoviciem. 

Galeria: Monika Wojtas, dziewczyna Jakuba Kamińskiego

Jakub Kamiński po meczu 26.03.2026