Robert Lewandowski nie trafi do Al-Hilal? Saudyjski dziennikarz zdradza powody

2026-05-19 10:22

Przyszłość Roberta Lewandowskiego rozpala wyobraźnię kibiców. Kapitan reprezentacji Polski ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z Barceloną, następnym kierunkiem w jego karierze ma być Al-Hilal. Jeden z ekspertów od saudyjskiej piłki podaje te doniesienia w wątpliwość. Hiszpańskie media nie mają z kolei wątpliwości, że "Lewy" kiedyś wróci do stolicy Katalonii.

Robert Lewandowski po pożegnalnym meczu na stadionie Barcelony

i

Autor: EPA/ PAP

Choć media od kilku dni łączą Polaka z lukratywnym transferem do Arabii Saudyjskiej, konkretów wciąż brakuje. Dziennikarz saudyjskiej gazety Arriyadiyah Khaleed Al Rasheed w rozmowie z goal.pl studzi nastroje.

Według niego nie pojawiła się jeszcze żadna oficjalna oferta dla Lewandowskiego, ani nawet realne negocjacje między otoczeniem zawodnika a przedstawicielami tamtejszej ligi. Dodaje, że sytuacja może się szybko zmienić i najbliższe dni będą kluczowe.

90 milionów? „To niemożliwe”

W przestrzeni medialnej pojawiły się doniesienia, że Lewandowski mógłby zarabiać nawet 90 milionów euro za sezon w Al Hilal FC. Al Rasheed zdecydowanie je jednak podważa. – Osobiście nie sądzę, że Lewandowski trafi do Al Hilal. Mają już Benzemę, a jak wiesz, to też już dość stary zawodnik. (...) Nie, to niemożliwe (chodzi o wspomniane zarobki). Poza Cristiano Ronaldo nikt w Arabii Saudyjskiej nie zarabia takich pieniędzy. Inni gracze dostają znacząco mniej – zaznaczył dziennikarz w rozmowie z goal.pl

Tak Lewandowscy żyją w Barcelonie [Zdjęcia]

Ciekawy wątek dorzucają hiszpańskie media. Według doniesień dziennika Mundo Deportivo, rozstanie Roberta Lewandowskiego z FC Barcelona nie oznacza definitywnego pożegnania z miastem.

Otoczenie Lewandowskiego podkreśla, że zarówno on, jak i jego rodzina czują silną więź z Barceloną. To właśnie tam znaleźli swój dom – i wiele wskazuje na to, że po zakończeniu kolejnego etapu kariery napastnik może wrócić do stolicy Katalonii. "Zarówno on, jak i jego żona, właścicielka siłowni w stolicy Katalonii, a także ich dwie córki, znaleźli dom w Barcelonie, mieście, które, podobnie jak Barca, ​​odcisnęło na nich piętno" – czytamy na łamach portalu.