Nie żyje Jesus de Miguel. Szef prokuratury zabrał głos
Gdy podano wiadomość o tym, że nie żyje Jesus de Miguel, nie tylko w Hiszpanii rozpoczęła się dyskusja na temat odpowiedzialności bramkarza FC Andorra Jesusa Owono, sprawcy brutalnego faulu, po którym gracz CD Tenerife padł na murawę. Tuż po tym zdarzeniu mecz został przerwany, a de Miguel został przetransportowany do szpitala. We wtorek, 3 listopada, klub przekazał informację o śmierci napastnika. Ruszyło już śledztwo, a policja bada okoliczności dramatycznego zdarzenia. Głos zabrał także Jose Luis Sanchez-Jauregui, szef prokuratury w Santa Cruz de Tenerife. Jaka przyszłość czeka Jesusa Owono? Sprawa jest bardzo skomplikowana.
Co dalej ze sprawcą faulu, Jesuem Owono?
Jose Luis Sanchez-Jauregui, który rozmawiał z agencją EFE, powiedział prosto z mostu, że wszczęcie postępowania karnego przeciwko bramkarzowi FC Andorra będzie trudne do zrealizowania. Szef prokuratury w Santa Cruz de Tenerife powołał się przy tym na doktrynę hiszpańskiego Sądu Najwyższego. Według niej obrażenia powstałe w trakcie sportowej rywalizacji co do zasady nie podlegają odpowiedzialności karnej. Wyjątkiem jest sytuacja, w której doszło do celowego ataku niezwiązanego z normalną grą. Teraz pozostaje oczekiwanie na sprawozdanie sędziego meczu, w którym doszło do wypadku, oraz decyzję Komisji Dyscyplinarnej ds. Sportu. To właśnie ona będzie oceniać, jak niebezpieczny był faul Jesusa Owono na Jesusie de Miguelu, i to, czy golkiper miał zamiar rywalowi wyrządzić krzywdę. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa będzie mogła także złożyć rodzina napastnika CD Tenerife. Jeśli się na to zdecyduje, możliwie będzie wszczęcie odrębnego postępowania.