- Jacek Magiera zmarł 10 kwietnia 2026 w wieku 49 lat.
- Jego nagła śmierć wstrząsnęła środowiskiem sportowym w Polsce.
- Wyjątkowo żegna go starszy brat, Marek Magiera, który pokusił się o emocjonalny felieton prosto z serca.
Jacek Magiera emocjonalnie pożegnany przez brata
Minęły trzy dni, a to wciąż wydaje się niemożliwe. Jacek Magiera zmarł w piątek, 10 kwietnia, w wieku 49 lat. Rano standardowo wyszedł pobiegać, ale nagle stracił przytomność na terenie wrocławskiego Parku Grabiszyńskiego. Akcja ratunkowa nie przyniosła skutku, a polski sport pogrążył się w żałobie. Przez weekend w całej Polsce oddawano cześć byłemu piłkarzowi i cenionemu trenerowi, który na każdym kroku podkreślał, że najważniejsza w jego życiu jest rodzina. Tym bardziej chwyta za serce pożegnalny felieton napisany przez jego starszego brata, Marka Magierę.
Syn Jacka Magiery zrobił to po golu. Gest, który rozdziera serca
Marek Magiera od wielu lat jest dziennikarzem Polsatu Sport. Pracuje głównie przy siatkówce, ale w tym sezonie komentował także mecze ukochanego Rakowa Częstochowa w Lidze Konferencji UEFA. W żałobie po śmierci brata przygotował emocjonalny tekst opublikowany na stronie internetowej Polsatu Sport.
Takie były ostatnie wiadomości Jacka Magiery z bratem
"Od tego feralnego piątkowego poranka jestem w jakimś dziwnym stanie, nie potrafię tego sobie racjonalnie wytłumaczyć, bo bije ode mnie ogromny spokój, którego nigdy wcześniej w trudnych dla mnie sytuacjach życiowych w sobie aż tyle nie miałem" - przyznaje dziennikarz, który zaczął od wspomnień wspólnej sportowej drogi braci od najmłodszych lat. Dodał, że przy Jacku zawsze czuł się bezpiecznie i "teraz też czuje się tak, jakby On cały czas gdzieś obok był".
Kibice Legii Warszawa tak żegnali Jacka Magierę. Specjalna oprawa, pięknie uczcili pamięć legendy
Niespełna 52-latek zdradził też, że jeszcze w piątek rano miał kontakt z bratem.
Zanim w piątek Jacek poszedł pobiegać do parku, napisałem do niego SMS, żeby ogarnął dla mnie i mojego syna Maćka jakieś lepsze bilety z PZPN na finał Pucharu Polski z udziałem naszego Rakowa. Odpisał, że raczej nie powinno być problemu i postara się o jakieś zaproszenia na VIP-ie.
Niestety, na kolejnego SMS, aby bilety były obok siebie i mogli obejrzeć mecz razem, już nie odpisał.
"Jacek. Byłeś wspaniałym Bratem! Byłeś świetnym szwagrem Magdy, cudownym ojcem chrzestnym Maćka, fantastycznym mężem dla Twojej Madzi i najlepszym tatą na świecie dla Małgosi i Jasia. W tym momencie, kiedy piszę te słowa, mam łzy w oczach, bo od piątku dostaję niezliczone wiadomości od ludzi, których nawet nie znam, a piszą mi tutaj swoje historie i ile dla nich znaczyłeś jako Człowiek. I tutaj dalej słowa już są zbędne. Kocham Cię!" - zakończył Marek Magiera.