- Wrocław przygotowuje się na Supermecz Manchester United vs. AC Milan, będący ogromnym przedsięwzięciem wartym 20 milionów złotych.
- Mimo gigantycznego budżetu, to zaskakujące żądanie Manchesteru United dotyczące litrowych szklanych butelek wody wzbudza największe kontrowersje.
- Dowiedz się, jakie kulisy ujawniają organizatorzy i czy to już fanaberia, czy standard w świecie piłkarskich gigantów!
Po tym, jak polskie kluby pożegnały się z marzeniami o europejskich pucharach, kibice w kraju mogli poczuć niedosyt. Na szczęście, piłkarskie emocje na najwyższym poziomie i tak zagoszczą na naszych stadionach. Starcie dwóch legendarnych marek, Manchesteru United i AC Milan, to wydarzenie, które przyciągnie dziesiątki tysięcy fanów.
To nie będzie mecz emerytów. Zobaczymy gwiazdy w najwyższej formie
Wielu kibiców podchodzi do meczów towarzyskich z rezerwą, obawiając się, że zobaczą piłkarzy z nadwagą, spacerujących po boisku. Organizatorzy zapewniają jednak, że tym razem będzie zupełnie inaczej. Termin spotkania, zaledwie tydzień przed startem czołowych lig europejskich, gwarantuje, że obie drużyny potraktują je niezwykle poważnie.
- Myślę, że będzie super. Mecz odbywa się 15 sierpnia, w sobotę, na Tarczyński Arena we Wrocławiu. Jest to tydzień do startu sezonów ligowych, więc obie drużyny są dosłownie w przedbiegach. Zobaczymy więc pierwsze składy na poważnie - zapowiada w rozmowie z nami Cezary Andrzejczyk, rzecznik prasowy Supermeczu.
Przeczytaj także: To on ma wygrać Złotą Piłkę! Lamine Yamal drugi, a Leo Messi trzeci. 7. i 9. miejsce zaskakuje
Co więcej, wydarzenie jest oficjalnie sankcjonowane przez UEFA, a kluby zobowiązały się do wystawienia swoich największych gwiazd. Kibice, którzy niemal w komplecie wykupili bilety, mogą liczyć na zobaczenie w akcji takich zawodników jak Bruno Fernandes, Marcus Rashford, nowy nabytek Youri Tielemans, a po drugiej stronie Rafael Leão czy Luka Modrić, który niedawno przedłużył kontrakt.
- Żadnych brzuszków, żadnych powolnie biegających nie będzie. Wydaje mi się, że wszyscy będą w formie. Obie drużyny są teraz podczas swoich obozów przygotowawczych, więc mam nadzieję, że łapią już rytm i formę - zapewnia rzecznik.
Organizacja za 20 milionów i litrowe, szklane butelki. Kulisy Supermeczu
Sprowadzenie do Polski takich firm jak Manchester United i AC Milan to operacja logistyczna na ogromną skalę. Przygotowania do jednego takiego meczu trwają niemal cały rok, a w projekt zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób.
- To trwa około rok. Potrzeba roku czasu, żeby wszystko przygotować od strony logistycznej i operacyjnej. To jest potworna, gigantyczna operacja logistyczno-transportowo-ludzka - wyjaśnia Cezary Andrzejczyk.
Zobacz też: Tajna rozmowa Leo Messiego z Szymonem Marciniakiem. Jest świadek! "Ja to powiem"
A ile kosztuje taka przyjemność? Budżet wydarzenia jest imponujący.
- Budżet takiego meczu to jest około 20 milionów złotych. To kwota na wszystko: na organizację, wynagrodzenia dla klubów, logistykę, stadion, ochronę i bezpieczeństwo - ujawnia rzecznik.
Kluby tej rangi mają swoje standardy, ale jak się okazuje, ich wymagania nie są fanaberiami rodem z trasy koncertowej gwiazd rocka. Chodzi raczej o zapewnienie profesjonalnych warunków. Najciekawszym życzeniem popisali się Anglicy.
- Jak Whitney Houston się nie zachowują (śmiech). Ale na przykład ludzie z Manchesteru poprosili o wodę w butelkach szklanych, litrowych. To taka ciekawostka, bo wcale nie jest to takie proste, żeby zdobyć litrowe butelki w szkle, ale jakoś temu zaradzimy - zdradza Andrzejczyk.
Poza tym na liście znalazły się standardowe prośby, takie jak łóżka do masażu na stadionie, odpowiedniej klasy hotel z bazą do odnowy biologicznej oraz wysokiej jakości transport. Czas jest tu kluczowy, bo harmonogram wizyty jest napięty co do minuty.
- Jak jest koniec meczu, to chłopaki generalnie ze staffem się pakują i zaraz się przemieszczają na lotnisko. To jest trochę tak jak z gwiazdami rocka, które jeszcze w trakcie braw publiczności są już w eskorcie w drodze do samolotu - tłumaczy rzecznik.
Bilety na wagę złota i polowanie na autografy. Co czeka kibiców?
Zainteresowanie meczem jest gigantyczne. Na stadionie Tarczyński Arena, który mieści blisko 45 tysięcy widzów, sprzedano już niemal wszystkie wejściówki. Zostały ostatnie, najdroższe bilety w cenie 850 złotych.
- To jest wydarzenie premium. Bilety zaczynały się od 400 złotych, a najtańsza kategoria szybko się rozeszła. Po prostu te eventy teraz tyle kosztują - mówi Andrzejczyk.
Przeczytaj także: Donald Trump znów miesza się w piłkę nożną. Ostrzega świat przed popełnieniem błędu
Dla tych, którym nie udało się zdobyć biletu, lub którzy chcą poczuć atmosferę piłkarskiego święta, organizatorzy przygotowali dwudniowy Fan Festival na Placu Wolności we Wrocławiu. Będą tam strefy kibica, konkursy, transmisja meczu na telebimach i wiele innych atrakcji.
A co z polowaniem na autografy? Rzecznik nie ukrywa, że będzie to trudne.
- Dla tych wytrwałych, ktoś ma czas i ochotę, to proponuję jednak gdzieś koczować na lotnisku przy przylotach, albo przy hotelach. Kto wie, może akurat się poszczęści - radzi Andrzejczyk.
Dodatkową atrakcją dla widzów będzie techniczna nowinka. Sędzią spotkania będzie Szymon Marciniak, który na uchu będzie miał zamontowaną kamerę, tzw. "ref cam", znaną z ostatnich mistrzostw świata.
Wielka piłka i wielkie serca. Supermecz zagra dla Cancer Fighters
Przy okazji tak wielkiego wydarzenia nie zapomniano o potrzebujących. Organizatorzy nawiązali współpracę z fundacją Cancer Fighters, znaną m.in. z głośnej akcji z Łatwogangiem. Podczas meczu i na terenie Fan Festivalu prowadzona będzie zbiórka pieniędzy.
- Tym razem będziemy zbierać również dla pacjentów dorosłych, onkologicznych, nie tylko dla dzieciaków. Uznaliśmy, że mała cegiełka też się należy potrzebującym - informuje Cezary Andrzejczyk.
Co więcej, to właśnie podopieczni fundacji będą mieli zaszczyt wyprowadzić piłkarzy obu drużyn na murawę.