Dziwaczna decyzja Jana Urbana. Nie chodzi o Lewandowskiego. To dlatego przegraliśmy ze Szwecją?!

Reprezentacja Polski zawiodła w drugim meczu Ligi Narodów. Spotkanie ze Szwecją przegraliśmy 1:3, a najbardziej szwankowała nasza defensywa. W kontekście gry obronnej razi dziwaczna decyzja Jana Urbana dotycząca składu. I wcale nie chodzi o Roberta Lewandowskiego, tylko jednego ze stoperów. Można się zastanawiać, czy nie przegraliśmy ze Szwecją właśnie przez dobór obrońców.

Jan Urban
Autor: Fotostyk / Super Express

Szwecja - Polska. Zmiana ustawienia w defensywie i zaskakujące pominięcie Kacpra Potulskiego

Kiepski mecz z Bośnią i Hercegowiną na nasze otwarcie w tegorocznej Lidze Narodów miał jeden plus. Naszą indolencję w ataku rekompensowała nieco w miarę poprawna gra w obronie. Najlepszym na to dowodem jest to, że nie straciliśmy bramki, co zdarza nam się bardzo rzadko. Filarem defensywy w starciu Polska - Bośnia i Hercegowina był Kacper Potulski. 18-latek przebojem wdarł się do drużyny narodowej i wydawało się, że w kolejnych spotkaniach będzie ważnym ogniwem naszej obrony. Na mecz Szwecja - Polska Jan Urban zdecydował się zmodyfikowanie ustawienia. Zamiast czwórki w obronie z dwójką stoperów, zdecydował się na trzech stoperów i dwóch wahadłowych. Z Bośniakami w środku defensywy od początku grała para Jan Bednarek - Kacper Potulski. Na Szwecję wyszedł dodatkowy stoper. Naturalne wydawało się w takim wypadku ustawienie: Kiwior - Bednarek - Potulski. Tymczasem zamiast tego ostatniego zobaczyliśmy Przemysława Wiśniewskiego... Kto wie, jakby potoczył się mecz, gdyby Jan Urban zdecydował się na Kacpra Potulskiego. 

QUIZ. To piłkarz czy siatkarz? Kurek, Świderski, Bołądź, Kiwior i inni. Szybka akcja, tylko jedna odpowiedź
Pytanie 1 z 20
Jakub Kiwior to:

Szwecja - Polska. Kacper Potulski poza pierwszym składem. Zbigniew Boniek o dziwacznej decyzji Jana Urbana

Na temat pomięcia gracza FSV Mainz wypowiedział się Zbigniew Boniek. W programie "Prawda Futbolu" legendarny piłkarz Juventusu Turyn i AS Roma nie ukrywał tego, że trudno mu zrozumieć decyzję Jana Urbana. 

Jan Tomaszewski grzmi po klęsce ze Szwecją: "Kpina! Lewandowski został poniżony!"

Jeśli ten piłkarz ma być przyszłością defensywy w reprezentacji Polski, to musi dostawać konsekwentne kolejne szanse. Zagrać jeden mecz, drugi, trzeci. Grał dobrze i nagle znów przechodzisz na trójkę, on nie gra 

- wskazał zdziwiony "Zibi", który przy okazji pokusił się o charakterystykę Przemysława Wiśniewskiego. Zdaniem byłego prezesa PZPN 'Wiśnia" nie do końca odnajduje się w realiach współczesnego futbolu. 

Szwecja - Polska: Nagrali Roberta Lewandowskiego po meczu! Naprawdę to zrobił

Jakby grał w naszych czasach, to by był znakomity. Grałby jeden na jeden ze środkowym napastnikiem jako libero i on w tym indywidualnym kryciu byłby pewnie dobry. To nie jest zawodnik, który ci rozegra

- zaznaczył Zbigniew Boniek. Brak Kacpra Potulskiego i trzymanie Roberta Lewandowskiego na ławce rezerwowych do 87. minuty to chyba najbardziej dziwaczne ruchy Jana Urbana w kontekście meczu Szwecja - Polska. Zastrzeżenia można mieć także do zdjecia z placu gry Piotra Zielińskiego w 74. minucie, który był motorem napędowym naszego zespołu. 

Galeria: Trening reprezentacji Polski przed meczem z Bośnią i Hercegowiną

TOMASZEWSKI: TO JEST PONIŻENIE LEWANDOWSKIEGO!