Jan Tomaszewski ostro o pieniądzach dla Fernando Santosa: "Polaków jest 50 milionów, więc...!"

Jan Tomaszewski (75 l.) bardzo entuzjastycznie podchodzi do wyboru Fernando Santosa (69 l.) na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. Zdaniem legendarnego bramkarza kadra nie mogła trafić lepiej, a zadaniem nowego opiekuna kadry będzie również poprawa wizerunku drużyny narodowej. Fernando Santos został ogłoszony selekcjonerem reprezentacji Polski na wtorkowej konferencji prasowej.

Jan Tomaszewski
Autor: Tomasz Radzik / SUPER EXPRESS Jan Tomaszewski

- Skończmy z polską myślą szkoleniową, której już nie ma! Santos ma nas postawić na tory, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Zagraniczny trener najlepiej poustawia te klocki - mówi Jan Tomaszewski, który jest zadowolony z mianowania Fernando Santosa selekcjonerem.

„Super Express”: - To dobrze, że Kulesza postawił na Fernando Santosa?

Jan Tomaszewski: - To nie jest dobrze, to jest po prostu bardzo dobrze! Mówiło się o Bento, Petkoviciu i Santosie, wydaje mi się, że Santos jest najpoważniejszy z nich. Po odejściu Adama Nawałki w 2018 roku, zaczęliśmy grać dwoma napastnikami i dwoma bramkarzami, to jest po prostu paranoja! Nie można grać dwoma bramkarzami, bramkarz jest jak matka - tylko jedna! Mam nadzieję, że Santos to zmieni. Mam też nadzieję, że przestaniemy grać autobusem, czyli do połowy boiska i laga na Roberta. To był antyfutbol. Przez taką grę nasi piłkarze wracają do klubu i są pośmiewiskiem! Dlaczego? Dlatego, że na co dzień grają piłkę ofensywną, a w reprezentacji jest piach. Skończmy z polską myślą szkoleniową, której już nie ma! Santos ma nas postawić na tory, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Zagraniczny trener najlepiej poustawia te klocki.

- Ma zarabiać milion złotych miesięcznie. Nie za dużo?

- Są sponsorzy, którzy chętnie zapłacą za takich trenerów. I teraz słyszę, że nie ma żadnego problemu. Polskę, 50-milionowego narodu, wliczam w to Polonię, nie stać na takiego trenera? Stać, stać i jeszcze raz stać! A on teraz ma doprowadzić do tego, żeby nasi chłopcy grali w reprezentacji tak samo, jak w klubach. Tam grają świetnie, bo ich trenują najlepsi szkoleniowcy świata. A u nas jest niestety chałtura!

- Santos to trener z dużym nazwiskiem i sukcesami.

Jest to trener z najwyższej światowej półki. Prowadził jednego z najlepszych piłkarzy świata, prowadził mistrza Europy. To jedyny możliwy wybór, żeby wyciągnąć nas z bagna. I mam nadzieję, że za jego rządów będziemy grać jedną dziewiątką i jednym bramkarzem. I przestaniemy grać autobusami, którymi grało się w XX wieku.

- O Santosie mówi się, że też preferuje defensywny styl. Nie boi się pan, że zostaniemy przy autobusie?

- Nie! Ma wprowadzić ład do drużyny i myślę, że to zrobi. Mam pytanie do Czytelników: wolicie przegrać 0:2 z Argentyną, czy 1:3 z Francją? Przecież to było jak ziemia do nieba! Mamy najlepszych piłkarzy w historii polskiej, nie można ich zmarnować!

2. Jerzy Brzęczek: Polskich trenerów się nie docenia
Sonda
Czy Fernando Santos to dobry wybór na selekcjonera reprezentacji Polski?
Listen on Spreaker.