Nie są tajemnicą rozterki "Lewego" na temat przyszłości w kadrze. Od barażowej porażki ze Szwecją (2:3) w końcówce marca i słynnej publikacji zdjęcia z utworem „Time to Say Goodbye” – kapitan unikał deklaracji. Pod koniec maja pojawił się na zgrupowaniu i zagrał w meczach z Ukrainą i Nigerią, bowiem chciał oddać hołd śp. Jackowi Magierze. Do dziś jednak nie wyraził się jasno na temat następnych zgrupowań.
Według naszych informacji – sztab Jana Urbana jest przekonany, że Lewandowski będzie do dyspozycji i zagra (przynajmniej) w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Od czerwca jest zawodnikiem Chicago Fire, z którym podpisał dwuletni kontrakt. W MLS strzela gole, asystuje, ma za sobą świetny mecz (właśnie z golem i asystą) z Seattle Sounders.
ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski z golem i asystą w meczu Chicago Fire! [WIDEO]
W terminarzu amerykańskiego klubu figurują m.in. wyjazd do Nashville (20 września) oraz mecz z Charlotte FC (27 września). Do tego dochodzi zaległe spotkanie z Vancouver Whitecaps, zaplanowane 7 października, czyli 48 godzin po drugim meczu Polaków z Bośnią w Zenicy. To wszystko sprawia, że pełny udział Lewandowskiego w zgrupowaniu stoi pod znakiem zapytania.
Lewandowski porwał Polonię! Tysiące kibiców czekały na niego w New Jersey [Zdjęcia]
Jak się dowiedzieliśmy, kapitan i selekcjoner mają znaleźć kompromis. Lewandowski ma zagrać z Bośnią, a później dostać zgodę na powrót do Stanów Zjednoczonych. Rozmowa ma dotyczyć też logistyki ewentualnych następnych zgrupowań, jak i całej przyszłości w kadrze.
Przed reprezentacją eliminacje do Euro 2028 na Wyspach, a na przełomie września i października aż cztery spotkania w Lidze Narodów. Mecz z Bośnią w Warszawie 25 września, trzy dni później (28 września) zagrają na wyjeździe ze Szwecją w Sztokholmie. 2 października znów wystąpią w Warszawie, tym razem przeciwko Rumunii. 5 października zmierzą się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy (dwa dni później Chicago Fire zagra zaległy mecz z Vancouver).