Tuż przed finałem Polska - Francja dotarł do nas taki news z ME siatkarzy. Finlandia pokonała w Mediolanie Słowenię 3:0 (25:23, 25:20, 29:27) i zdobyła historyczny brązowy medal mistrzostw Europy siatkarzy. W wielkim finale o godz. 21 broniąca tytułu Polska zmierzy się z Francją. Słoweńcy w półfinale przegrali z biało-czerwonymi 0:3, natomiast Finowie w czterech setach ulegli Francuzom.
Batalia o brązowy medal była wyrównana i zacięta. W pierwszym secie od początku inicjatywa była po stronie nieco lepiej atakujących i blokujących Finów, w szeregach których prym wiedli bracia Marttila. Słoweńcy nie ustępowali im jednak miejsca i nie pozwolili rywalom na zbudowanie znaczącej przewagi, chociaż w końcówce pierwszego seta różnicę zrobiły błędy podopiecznych trenera Fabio Solego. W drugiej partii natchnieni korzystnym wynikiem „Suomi” szybciej zaczęli przeważać i zdołali zbudować dużą przewagę, której nie oddali do końca. Słoweńcy jeszcze w trzecim secie nawiązali z przeciwnikami wyrównaną walkę, ale w najważniejszym momencie lepsi byli Finowie. Mecz zakończył Nooa Marttila, który z 19 punktami był najskuteczniejszy wśród zwycięzców. Jego brat Luka dołożył 17. Finowie w ćwierćfinale sprawili największą niespodziankę turnieju, eliminując Włochów po zwycięstwie 3:2.
ME siatkarzy. Gwiazdor rywali wypalił o Polakach! "To nie jest fair"
Brązowy medal europejskiego czempionatu to największy sukces fińskiej siatkówki. Wcześniej tylko raz ten zespół dotarł do półfinału, w 2007 roku, jednak wówczas zajął czwarte miejsce. W kadrze grał wtedy m.in. Olli Kunnari, obecny trener drużyny narodowej.