ME siatkarzy. Niebywałe, co wyczyniał Bartłomiej Bołądź z Ukrainą! Kosmos

Reprezentacja Polski rozbiła Ukrainę w czwartym meczu mistrzostw Europy siatkarzy, a prawdziwym bohaterem tego meczu był Bartłomiej Bołądź. Niebywałe, co wyczyniał nasz atakujący na parkiecie! Przez długą część meczu był wręcz nieomylny, a spotkanie skończył z kosmicznymi statystykami.

Siatkarz Bartłomiej Bołądź krzyczy z radości podczas meczu z Ukrainą. O ME siatkarzy przeczytasz na SE Supersport.
Autor: CEV/ Materiały prasowe ME siatkarzy: Bartłomiej Bołądź

Polscy siatkarze w starciu niepokonanych drużyn z Ukrainą odnieśli czwarte przekonujące zwycięstwo na mistrzostwach Europy. Mecz, który zapowiadano jako ich pierwszy poważny sprawdzian w tym turnieju, okazał się kolejnym pokazem mocy Biało-Czerwonych. Pewna wygrana 3:0 zapewniła Polsce pierwsze miejsce w grupie niezależnie od wyniku ostatniego grupowego meczu z Bułgarią.

Właściwie od pierwszej piłki Polacy zdominowali rywali, którzy w czterech wcześniejszych spotkaniach zgarnęli komplet punktów, pokonując m.in. Bułgarów 3:1. Duża była w tym zasługa Bartłomieja Bołądzia, który potwierdził swoją formę w najlepszym możliwym stylu. Na początku trzeciego seta wszyscy obserwatorzy mogli przecierać oczy ze zdumienia, gdy w transmisji pokazano statystyki naszego atakującego.

Zobacz też: ME siatkarzy: Absolutnie kluczowe wieści po wygranej z Ukrainą! Już wszystko jasne

Polska - Ukraina: Kosmiczny występ Bartłomieja Bołądzia na ME siatkarzy

Po dwóch setach i kilku punktach trzeciego Bołądź mógł pochwalić się 15 punktami przy 87-procentowej skuteczności w ataku! W tamtym momencie nie miał na koncie ani jednego błędu, co na pozycji atakującego jest wręcz niespotykane, tym bardziej że otrzymał najwięcej piłek do ataku w naszym zespole.

QUIZ: Rozpoznasz polskie siatkarki? Tylko prawdziwi kibice odgadną wszystkie!
Pytanie 1 z 20
Zaczynamy od liderki reprezentacji Stefano Lavariniego. Siatkarka na zdjęciu to...
Joanna Wołosz

Jeden jedyny błąd przytrafił mu się w dalszej fazie trzeciego seta, ale koniec końców Bołądź i tak był najlepiej punktującym zawodnikiem tego meczu. Zdobył w sumie 20 punktów, przy fenomenalnej 73-procentowej skuteczności (19/26)! Dołożył do tego jednego asa serwisowego, a szczególne wrażenie robią statystyki z drugiego seta - 7/7 w ataku, czyli 100 proc. skuteczności. W całym meczu tylko raz dał się zablokować.

A Bołądź? A Bołądź jest the best - mówił w trakcie transmisji komentujący mecz Wojciech Drzyzga po ataku naszego lidera na 12:11 w trzecim, najbardziej wyrównanym secie.

- Staram się zawsze pomagać drużynie. Czasami pomogę więcej, czasami trochę mniej, ale najważniejsze, że wygraliśmy to spotkanie. Każdy dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa - powiedział po spotkaniu Bołądź, cytowany przez Eurosport.

Pewni pierwszego miejsca Polacy zakończą fazę grupową ME środowym meczem z Bułgarią. W przeciwieństwie do wcześniejszych spotkań, tym razem w hali w Sofii należy spodziewać się kompletu publiczności żywiołowo dopingującej gospodarzy.

CO ZA HISTORIA! TURCY CHCIELI PODEBRAĆ NAM GWIAZDĘ SIATKÓWKI!
Sportowy Flesz Przemka Ofiary
TAJEMNICE GWIAZD SIATKÓWKI! FORNAL I LEON JAKICH NIE ZNACIE?!