ME siatkarzy. Nikola Grbić przed półfinałem Polska - Słowacja wskazał na totalny absurd
ME siatkarzy weszły w decydującą fazę. Kibice ostrzyli sobie zęby na finał, w którym zmierzą się Polacy i Włosi, czyli dwie najlepsze drużyny w rankingu FIVB. Tak się jednak nie stanie, bo reprezentacja Italii sensacyjnie przegrała w ćwierćfinale z Finlandią i pożegnała się z Euro. Polska natomiast swoje zadanie wykonała bez większych komplikacji i pewnie pokonała Niemców 3:0. Wcześniej - w 1/8 finału - takim samym wynikiem rozprawiliśmy się z Łotyszami. Wiadomo już, że mecz półfinałowy Polska - Słowenia odbędzie się w piątek, 25 września, o godz. 17. Cztery godziny później rozpocznie się spotkanie Francja - Finlandia. Zwycięzcy tych pojedynków zagrają w finale, a przegrani w meczu o trzecie miejsce. I tu pojawia się problem, który tak rozsierdził Nikolę Grbicia. Selekcjoner reprezentacji Polski wskazał na totalny absurd, który uderza we wszystkich półfinalistów ME. Jak widać, przez lata organizatorzy niczego się nie nauczyli.
ME siatkarzy. Nikola Grbić ostrzega po awansie Polaków. Te słowa usłyszał cały zespół
ME siatkarzy. Nikola Grbić przytomnie o decyzji organizatorów: "To nie jest właściwe"
Nikola Grbić przed meczem Polska - Słowenia zwrócił uwagę na harmonogram spotkań, które zdecydują o medalach mistrzostw Europy. Trener wskazał na odstępy czasowe pomiędzy dwoma ostatnimi pojedynkami, które czekają półfinalistów. Zaznaczył, że nie chodzi o szukanie wymówek, tylko o sportową jakość.
Taka sama sytuacja ma też miejsce w ostatnich latach w mistrzostwach świata. Masz cztery dni przerwy, a na końcu na rozegranie dwóch najważniejszych meczów dostajesz mniej niż 24 godziny
- denerwował się Nikola Grbić, którego cytuje portal Interia.
Jeśli grasz półfinał o godzinie 21, a następnego dnia jako przegrany musisz grać o godz. 15, to nie jest właściwe
- przytomnie zauważył selekcjoner naszej kadry.