- Polscy siatkarze rozpoczęli Memoriał Wagnera od zwycięstwa 3:2 ze Słowenią.
- Gorszą wiadomością był jednak uraz Bartłomieja Lemańskiego, zaledwie kilkanaście dni przed startem ME.
- - Możemy odetchnąć, bo to nie jest nic poważnego, nie ma żadnego złamania - przekazał przed sobotnim meczem z USA selekcjoner Nikola Grbić.
Chwile grozy przed ME siatkarzy. Uraz Bartłomieja Lemańskiego
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w trakcie zaciętej rywalizacji z reprezentacją Słowenii. W jednej z pierwszych akcji meczu Bartłomiej Lemański, lądując po bloku, niefortunnie postawił stopę i z grymasem bólu upadł na parkiet. Siatkarz nie był w stanie kontynuować gry i opuścił boisko z pomocą lekarzy kadry. Jego widok schodzącego z placu gry z kontuzjowaną nogą zmroził krew w żyłach kibiców, którzy obawiali się najgorszego – poważnego urazu wykluczającego go z nadchodzących mistrzostw Europy.
Na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził. Dzień po meczu uspokajające wieści przekazał sam selekcjoner reprezentacji Polski. W rozmowie na antenie Polsatu Sport Nikola Grbić rozwiał największe obawy dotyczące stanu zdrowia swojego podopiecznego.
Mam nadzieję, że w następnym tygodniu, kiedy wrócimy do Spały i będziemy jeszcze trenować, Bartłomiej Lemański będzie mógł wrócić do pełnego treningu. Możemy odetchnąć, bo to nie jest nic poważnego, nie ma żadnego złamania - przekazał selekcjoner Biało-Czerwonych przed sobotnim meczem z USA, cytowany przez Jakuba Balcerzaka.
Kontuzjowany siatkarz został wypisany z 15-osobowej kadry na Memoriał Wagnera i nie pomoże drużynie w pozostałych starciach z Amerykanami i Francuzami, ale teraz kluczowy będzie czas i praca fizjoterapeutów, aby Lemański jak najszybciej odzyskał pełną sprawność i mógł pomóc drużynie w realizacji marzeń o złotym medalu mistrzostw Europy, podobnie jak było to w tegorocznej Lidze Narodów.
