- Polskie siatkarki, po zwycięstwie nad Turcją, rozpoczynają fazę pucharową ME; mecz z Portugalią zadecyduje o ich awansie do ćwierćfinału.
- Kapitan Magdalena Stysiak, z ogromną pewnością siebie, odważnie zadeklarowała, że to nie Polki wrócą do domu, ostrzegając rywalki.
- Czy Biało-Czerwone, pomimo czujności wobec przeciwnika, zrealizują swój cel? Poznaj ich plan i sprawdź, co zdradzono przed tym kluczowym starciem!
Magdalena Stysiak pewna swego. Ostrzega rywalki!
Atmosfera w kadrze jest bojowa, a ton nadaje Magdalena Stysiak. Atakująca, która pod nieobecność Aleksandry Szczygłowskiej pełni rolę kapitan, nie owija w bawełnę. Z jej słów bije ogromna pewność siebie, która ma sparaliżować rywalki, zanim te jeszcze wyjdą na parkiet. Rozpoczyna się faza pucharowa, w której nie ma już miejsca na najmniejszy błąd.
- To już jest ta faza, w której w zasadzie nie ma praktycznie żadnego marginesu błędu. Przegrany wraca do domu. Myślę jednak, że to nie będziemy my - odważnie zadeklarowała Magdalena Stysiak, cytowana przez Polski Związek Piłki Siatkowej.
Przeczytaj także: Dramat polskiej siatkarki na ME! Co z Aleksandrą Szczygłowską? Przerwała milczenie
To brzmi jak deklaracja mocy i jasny sygnał wysłany w kierunku Portugalek. Polki, podbudowane triumfem nad Turczynkami, czują się niezwykle silne i zamierzają to udowodnić.
Plan na Portugalię. "Musimy być skupione w stu procentach"
Choć Portugalia jest siatkarskim kopciuszkiem, który dopiero po raz drugi gra na mistrzostwach Europy, Stysiak ostrzega przed lekceważeniem przeciwnika. Jako jedyna z obecnego składu pamięta mecz z tym zespołem z Euro 2019 i wie, że nie można go zignorować.
- To przeciwnik mało nam znany, ale w niedzielę podczas odprawy wideo dowiedziałyśmy się, co to za drużyna. To dobry zespół, mocne zawodniczki, więc musimy naprawdę być gotowe i skupione w stu procentach. Rywalki mają bardzo dobrą środkową, grającą z numerem jeden. W mojej ocenie najważniejsze jest to, co my zagramy. Jeżeli wszystko będzie dobrze, to wyjdziemy z tego spotkania zwycięsko - analizuje kapitan Biało-Czerwonych.
Zobacz też: Otylia Jędrzejczak zastąpi aresztowanego Radosława Piesiewicza?! To może być przełom w PKOl!
Wtóruje jej środkowa Anna Obiała, która podkreśla znakomitą atmosferę w zespole.
- Emocje częściowo z nas opadły, bo zagrałyśmy fajny etap turnieju. Wychodzimy z pierwszego miejsca w grupie. Myślę, że całościowo, podsumowując fazę grupową jako drużyna, możemy być bardzo zadowolone - podsumowała Obiała.
Początek meczu Polska - Portugalia o godzinie 18:00 czasu polskiego. Jeśli podopieczne Stefano Lavariniego wywiążą się z roli faworytek, w ćwierćfinale zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku Holandia – Słowenia.