- Narciarka Michelle Gisin ogłosiła zakończenie kariery u progu nowego sezonu Pucharu Świata.
- 32-latka to dwukrotna mistrzyni olimpijska i gwiazda PŚ, której karierę przerwał poważny wypadek w Sankt Moritz.
- Gisin szczęśliwie uniknęła sparaliżowania i wraca do sprawności, ale nie będzie już startować.
Gwiazda Pucharu Świata kończy karierę po koszmarnym wypadku
Michelle Gisin w grudniu ubiegłego roku miała poważny wypadek na treningu przed zjazdem Pucharu Świata w Sankt Moritz, po którym niewiele brakowało, by została sparaliżowana. Tuż przed upadkiem zmierzono jej maksymalną prędkość wynoszącą ponad 112 km/h. Szwajcarka przebiła siatkę bezpieczeństwa i doznała poważnych obrażeń kręgosłupa szyjnego, nadgarstka oraz kolana. Konieczne było przeprowadzenie kilku operacji.
Groźny wypadek Polaka w Planicy. PZN przekazał ważne informacje
"Miałam dużo szczęścia i cieszę się, że nadal mogę w pełni się poruszać. Oczywiście już testuję granice i chodzę ile sił. Nie mogę się doczekać momentu, w którym jedyną drogą będzie postęp" - pisała Gisin przed trzecią operacją, kilka dni po wypadku.
W kolejnych miesiącach informowała fanów o postępach w rehabilitacji, które były na tyle duże, że wróciła na narty, a nawet ściankę wspinaczkową! W czerwcu wzięła ślub z partnerem Lucą De Aliprandinim, włoskim narciarzem alpejskim, wspierającym ją od lat. U progu nowego sezonu Szwajcarka poinformowała jednak o zakończeniu sportowej kariery.
"To był długi proces, który przebiegał równolegle do mojej rehabilitacji, ale zaczął się już we wcześniejszych latach" - odniosła się do rozbratu z wyczynowym sportem w opublikowanym oświadczeniu.
Nie do wiary, co spotkało trenera Kacpra Tomasiaka po igrzyskach! "To zabolało"
Gisin to dwukrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich w superkombinacji (Pjongczang 2018, Pekin 2022), a cztery lata temu wywalczyła też brąz w supergigancie. Dwukrotnie stała na podium mistrzostw świata i była trzecią zawodniczką Pucharu Świata 2020/21. W zawodach tego cyklu zajęła miejsca w czołowej trójce, łącznie 21 razy, we wszystkich możliwych konkurencjach - od slalomu, w którym odniosła jedyne zwycięstwo, po zjazd. W grudniu skończy 33 lata.