Organizatorzy nie chcą Rosjan, ale sami nie mogą ich wykluczyć
Do sprawy w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" odniósł się Andrzej Wąsowicz, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Wiśle. Nie ukrywa, że nie chciałby obecności rosyjskich zawodników na polskiej skoczni. Zaznacza jednak, że ostateczne rozstrzygnięcie nie leży w gestii organizatorów.
Kluczowe znaczenie będzie ma mieć decyzja polskich władz dotycząca wydania wiz. Jeśli Ministerstwo Spraw Zagranicznych odmówi ich przyznania, rosyjscy skoczkowie nie będą mogli przyjechać do Polski. Wąsowicz podkreśla, że FIS pozostawia tę kwestię państwom organizującym zawody i nie zamierza narzucać im własnego stanowiska.
Neutralny status rosyjskich zawodników budzi kontrowersje
Powrót Rosjan na międzynarodowe skocznie wywołuje sporo emocji. Szczególne wątpliwości dotyczą niektórych zawodników, którzy otrzymali status neutralnych sportowców. Na liście znaleźli się między innymi Jewgienij Klimow i Ilja Mańow.
Pierwszy z nich w przeszłości publicznie demonstrował poparcie dla Rosji, między innymi pokazując narodową flagę po skoku oraz występując w kurtce z symbolem „Z”, kojarzonym z rosyjską agresją na Ukrainę. Jeszcze poważniejsze kontrowersje dotyczą Mańowa, który wstąpił do rosyjskiej armii. Właśnie dlatego decyzja o dopuszczeniu obu zawodników do rywalizacji w neutralnym statusie spotkała się z krytyką.
Minister sportu nie spodziewa się wiz dla Rosjan
Wąsowicz przyznaje, że organizatorzy muszą działać zgodnie z obowiązującymi przepisami i czekać na decyzje administracyjne. Jednocześnie, znając stanowisko ministra sportu Jakuba Rutnickiego, nie zakłada, że rosyjscy zawodnicy otrzymają pozwolenie na wjazd do Polski.
ZOBACZ TEŻ: Oni też nie chcą u siebie Rosjan i Białorusinów! Interwencja rządu
Wcześniej minister zdecydowanie sprzeciwiał się występom Rosjan w naszym kraju, wskazując na trwającą wojnę w Ukrainie i zagrożenie związane z rosyjskimi działaniami również dla Polski.
Przewodniczący komitetu organizacyjnego uważa więc, że odmowa wydania wiz rozwiązałaby całą sprawę i pozwoliła uniknąć dalszych komplikacji.
Zawody Pucharu Świata w Wiśle zaplanowano na 4–6 grudnia. Na ten moment nie ma jednak ostatecznego rozstrzygnięcia, czy rosyjscy skoczkowie będą mogli wziąć w nich udział. Wszystko zależy od decyzji polskich władz.