Specjalna rola Stefana Horngachera po powrocie do Polski. Tym naprawdę się zajmuje

Za polskimi skoczkami Letnie Mistrzostwa Polski w Zakopanem, którym bacznie przyglądał się Stefan Horngacher. Austriak po ostatnim sezonie odszedł z reprezentacji Niemiec i wrócił do Polski, gdzie został koordynatorem szkolenia. Czym dokładnie się zajmuje? Opowiedział dziennikarzom o szczegółach związanych m.in. z indywidualnym prowadzeniem Piotra Żyły. - Trochę podzieliliśmy obowiązki - zdradził Horngacher.

Stefan Horngacher w czarnej kurtce z kapturem i czerwonej czapce. O jego nowej roli przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Bartek Ziolkowski/ Cyfrasport Stefan Horngacher

Stefan Horngacher wrócił do Polski. Tym zajął się od razu

Letnie Mistrzostwa Polski skoczków przyniosły ciekawe rozstrzygnięcia. Po raz pierwszy od naprawdę dawna na podium w komplecie stanęli zawodnicy poniżej 30. roku życia, ale dobra forma Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Klemensa Joniaka nie była zaskoczeniem dla Stefana Horngachera, który po ostatnim sezonie wrócił do pracy z reprezentacją Polski - tym razem nie w roli głównego trenera, a koordynatora szkolenia.

Zobacz też: Kacper Tomasiak podwójnie złoty i z taką deklaracją! A PŚ w skokach coraz bliżej

- Te wyniki dość dobrze oddają to, co widzieliśmy na treningach. Dużo trenowaliśmy na mniejszych i większych skoczniach, ale ostatnie zgrupowanie mieliśmy w Ga-Pa i wyglądało to tak, że Kacper z Pawłem przewodzili grupie. Klemens również pokazywał naprawdę bardzo dobre skoki, jak ten z pierwszej serii konkursu indywidualnego, choć w drugiej nie było już tak dobrze. Potrafi jednak skakać na wysokim poziomie i cieszymy się, że mamy kolejnego młodego zawodnika, którego na to stać - przyznał Austriak, który przez całe lato wspierał trenerów na zgrupowaniach.

Czy powinniśmy zatem martwić się o bardziej doświadczonych liderów kadry z poprzednich lat?

- Najlepsza trójka skakała już na wysokim poziomie. Nie były to perfekcyjne skoki, ale naprawdę dobre, więc wygląda na to, że nasz poziom jest w porządku. Maciej [Kot] też skacze solidnie, z kolei Dawid oddał na razie za mało skoków z powodu prywatnych spraw. Piotrek nie jest obecnie w najwyższej formie, ale walczy i nad tym pracuje. Wciąż mamy jeszcze trochę czasu, żeby potrenować - ocenił Horngacher, skupiający się w dużej mierze właśnie na współpracy z Piotrem Żyłą.

Groźny upadek Kacpra Tomasiaka! Maciej Maciusiak potwierdza, są wyniki badań

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Horngacher trenuje Piotra Żyłę. "Projekt-junior"

Powrót do schematu, który zaowocował m.in. pierwszym indywidualnym medalem MŚ "Wiewióra" 10 lat temu w Lahti, z humorem skomentował Paweł Wąsek: - Stefan ma głównie "projekt-junior", czyli Piotrka Żyłę pod sobą. Ale oczywiście patrzy też na nas, podsyła wskazówki i konsultuje wszystko z resztą sztabu.

O podziale wewnątrz szkoleniowców niewiele chciał powiedzieć ten główny - Maciej Maciusiak. Sam Horngacher nie miał z tym problemu.

To nie jest "specjalny projekt". Po prostu zająłem się Piotrkiem i z nim trenuję. To specyficzny zawodnik, który potrzebuje nieco innego podejścia. A dzięki temu pozostali trenerzy mają więcej czasu dla reszty zespołu. Trochę podzieliliśmy obowiązki

- zdradził 57-latek. Nie skupia się jednak wyłącznie na Żyle czy kadrze A.

Przykra niespodzianka dla kibiców skoków. Zmienią wieloletnią tradycję

- Dużo pracuję też z zawodnikami kadry B. Postępy robi nie tylko Kuba Wolny. Ci młodsi, jak Łukasz Łukaszczyk czy Szymon Sarniak, również potrafią skakać naprawdę dobrze. Zimą na pewno będę jeździł na zawody Pucharu Świata, ale chciałbym też pojechać na MŚ juniorów czy Alpen Cupy. Latem dobrze zorganizowaliśmy treningi kadr i było mi łatwiej, bo zawsze byliśmy razem na obozach. Jedynie z juniorami zacząłem pracować trochę później. Przydałoby się, żeby doba była dłuższa niż 24 godziny - podsumował austriacki szkoleniowiec.

Pierwsze efekty systemu skoordynowanego przez "Bestię z Hinterzarten" pokażą już najbliższe, finałowe zawody Letniego Grand Prix w Klingenthal w dniach 23-25 października. Na Vogtland Arenie (HS140) w najmocniejszej stawce zaprezentują się Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek, Klemens Joniak, Maciej Kot, Jakub Wolny i Dawid Kubacki, a także Anna Twardosz i Natalia Słowik w zawodach pań oraz mikście.

Kacper Tomasiak o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"