Świat usłyszał o 16-letnim Kacprze Tomasiaku. Był z nim Grzegorz Miętus. "Bardzo nam pomagał"

Kacper Tomasiak dziś jest już multimedalistą igrzysk olimpijskich w wieku 19 lat i nadzieją polskich skoków narciarskich na kolejne sukcesy. Trzy lata wcześniej świat usłyszał o nim pierwszy raz, gdy jako 16-latek otarł się o medal mistrzostw świata juniorów w Whistler. Swoją rolę w jego rozwoju odegrał zmarły na początku lipca Grzegorz Miętus. - Bardzo nam pomagał - wspomina treningi w kadrze juniorów Tomasiak w rozmowie z "Super Expressem".

Skoczek Kacper Tomasiak obok czarno-białego zdjęcia trenera Grzegorza Miętusa. O ich relacji przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Art Service/Super Express Grzegorz Miętus, Kacper Tomasiak
  • Grzegorz Miętus zmarł 4 lipca w wieku zaledwie 33 lat.
  • Kacper Tomasiak w rozmowie z "Super Expressem" wspomina go z czasów treningów w kadrze juniorów.
  • Między innymi Miętus jako trener przyczynił się do pierwszego wystrzału formy Tomasiaka, gdy jako 16-latek w 2023 roku zajął 4. miejsce na MŚ juniorów i wygrał pierwsze zawody FIS Cup.

Kacper Tomasiak wspomina zmarłego Grzegorza Miętusa. "Bardzo nam pomagał"

Za Kacprem Tomasiakiem sezon, po którym stał się gwiazdą skoków narciarskich w wieku 19 lat. Był jedną z największych gwiazd igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, zdobywając trzy medale - srebrne na skoczni normalnej i w konkursie duetów z Pawłem Wąskiem oraz brązowy na dużej skoczni. A przed nim przecież jeszcze jedna zima ze statusem juniora, z szansą na wywalczenie kolejnego medalu MŚ w tej kategorii. Trzy lata temu było blisko, a swój dorobek otworzyłby już w wieku 16 lat podczas MŚ juniorów w Whistler, których był objawieniem.

Kacper Tomasiak wprost o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

16-letni Tomasiak zajął wtedy znakomite 4. miejsce tuż za brązowym Janem Habdasem, a po pierwszej serii był nawet na najniższym stopniu podium. W drużynie wraz z kolegami do końca walczył o złoto, zdobywając ostatecznie srebro. To wtedy świat pierwszy raz na dobre usłyszał o jego wielkim talencie. Swój wkład miał w to Grzegorz Miętus - tragicznie zmarły na początku lipca były skoczek, a następnie trener.

Podczas ostatniej rozmowy z Tomasiakiem zapytaliśmy go o najważniejsze wspomnienia związane z Miętusem.

- Dużo trenowaliśmy właśnie w kadrze juniorów. Pierwsze takie wspomnienie to mistrzostwa w Whistler. Bardzo szczęśliwie się dla nas zakończyły, a byliśmy tam razem jako kadra. Z tamtego sezonu mam najlepsze wspomnienia jeśli chodzi o wyniki, bo potem jeszcze wygrałem swoje pierwsze zawody FIS Cup w Zakopanem, a Klemens Joniak był drugi i wszyscy dobrze skakaliśmy - przyznał potrójny medalista olimpijski.

Pogrzeb Grzegorza Miętusa. Załamany Kamil Stoch żegnał kolegę z żałobnikami

Czy coś szczególnego zapadło mu w pamięć?

Grzesiek bardzo pomagał nam ze sprzętem i ogólnie pod kątem zadbania o zawodników. Wiadomo, że w kadrze juniorów wygląda to trochę inaczej niż w tej seniorskiej, potrzebujemy nieco innego podejścia. Na pewno dobrze się z nim dogadywaliśmy i to wszystko bardzo dobrze działało pod kątem współpracy. Nie tylko u mnie, ale też u innych zawodników. Myślę, że wszyscy bardzo dobrze go wspominamy - podsumował Tomasiak.

Całą rozmowę z 19-letnim skoczkiem narciarskim możesz obejrzeć poniżej.

Kacper Tomasiak o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"