Zbigniew Klimowski liczy na sukces byłych podopiecznych. Wielka Krokiew może być znów przyjazna

Wielka Krokiew jest szczególnym obiektem dla polskich skoczków narciarskich. Mnóstwo skoków oddał na niej Zbigniew Klimowski (56 l.), były zawodnik i olimpijczyk (Albertville 1992). Jako trener miał pod opieką m.in. młodziutkich Kamila Stocha i Dawida Kubackiego, a teraz jest asystentem trenera kadry juniorów.

Zbigniew Klimowski (ur. 1967)
Autor: Adam Nocoń

– Jako zawodnik zawsze lubiłem Wielką Krokiew. Dużo się na niej trenowało, a największa frajda ze skakania jest przecież wtedy, gdy lot jest dłuższy. Byłem nawet rekordzistą tej skoczni… – wspomina przed zakopiańskim Pucharem Świata Zbigniew Klimowski, którego rekord 124 m z roku 1992 przetrwał trzy lata.

Znakomity trener uważa, że ta skocznia sprzyja polskim reprezentantom podczas wielkich imprez.

– Każdy zawodnik powie, ze kiedy się jest w dobrej formie, to wszędzie ma się frajdę ze skakania, bo wtedy „samo leci” – podkreśla. – Ale jednak na tej skoczni z reguły dobrze się spisujemy. Jest nam przyjazna. Jest nasza. Sporo się tam trenuje. I chociaż tej zimy była dotąd niedostępna, to przecież każdy z naszych reprezentantów zaliczył tam po kilkaset skoków w karierze.

Zaletą obiektu im. Marusarza jest też naturalność i osłonięty od wiatru rozbieg.

– Są zawodnicy, którzy bardzo nie lubią „szubienic”, czyli skoczni odkrytych, jak w Lahti, gdzie wiatr hula, jak chce. W Zakopanem jest dużo przyjemniej pod tym względem.

Zbigniewowi Klimowskiemu nie dane było fruwać na Krokwi przy wielkiej widowni, która pojawia się na trybunach Pucharu Świata w tym stuleciu.

– Powiem zatem tylko jako szkoleniowiec, że ta atmosfera robi piorunujące wrażenie. Niesie naszych skoczków, ale też trzeba ich podziwiać, że to wytrzymują.

Były rekordzista tego obiektu liczy na sukces Polaków w konkursie drużynowym, co jak dotąd udało się tylko raz – w roku 2018.

– Dla mnie faworytem zawsze będzie Polska. Chciałbym tylko, żeby warunki atmosferyczne były równe dla wszystkich – mówi z uśmiechem.