Przed pogrzebem Grzegorza Miętusa jego kolega wygadał prawdę o zmarłym! O tym się raczej nie mówiło

2026-07-07 11:57

Po tym, gdy wyszło na jaw, że Grzegorz Miętus nie żyje, środowisko związane ze skokami narciarskimi w Polsce okryło się żałobą. Wiadomo już, że w środę, 8 lipca, odbędzie się ostatnie pożegnanie sportowca. Przed pogrzebem Grzegorza Miętusa jego kolega z reprezentacji - Jakub Kot - wygadał prawdę o zmarłym. O tym się raczej nie mówiło.

Skoczek narciarski Grzegorz Miętus w locie. Na wstawce archiwalne zdjęcie sportowców. Czytaj na SE Supersport.
Autor: Autor: Marcin Tomalka/Super Express, Archiwum/ Archiwum prywatne/ Archiwum prywatne

Grzegorz Miętus nie żyje. Kolega wspomina zmarłego skoczka. "Mam poczucie, że mógł osiągnąć znacznie więcej"

Grzegorz Miętus zmarł w sobotę, 4 lipca, w wieku zaledwie 33 lat. Informację o śmierci skoczka narciarskiego przekazał m.in. Polski Związek Narciarski, który w poruszającym wpisie przypomniał sukcesy sportowe zawodnika. Przypomnijmy, że Grzegorz Miętus podczas swojej dorosłej kariery zdobywał m.in. punkty w Pucharze Świata, a także medal mistrzostw Polski. Z kolei na MŚ juniorów wywalczył brązowy medal w drużynie, występując z Andrzejem Zapotocznym, Maciejem Kotem i Jakubem Kotem. Ten ostatni w rozmowie z "Super Expressem"- jeszcze przed pogrzebem Grzegorza Miętusa - wspomniał zmarłego kolegę. Jego śmierć jest także ciosem dla Kota. Były skoczek, a obecnie ekspert telewizji Eurosport  podkreślił, że Grzegorz Miętus "był zawodnikiem z ogromnym potencjałem". - Osiągnął wiele, ale mam poczucie, że mógł osiągnąć znacznie więcej. Wyniki nie oddawały jego możliwości. To ogromna szkoda, że musiał tak wcześnie zakończyć karierę i zająć się trenerką – dodał. 

Grzegorz Miętus nie żyje. Żona 33-letniego skoczka pisze o przyczynie śmierci i nieprawdziwych informacjach!

Taki był Grzegorz Miętus. O tym się raczej nie mówiło

W natłoku wielu utalentowanych skoczków narciarskich, którzy w ostatnich kilkunastu latach wyrośli w Polsce, o Grzegorzu Miętusie raczej się nie mówiło. A szkoda, bo miał on nie tylko wielki potencjał sportowy, lecz także był dobrym duchem drużyny. Osoby spoza środowiska nie zdawały sobie sprawy z tego, że zmarły skoczek i trener to był tzw. Atmosferić, i to - jak podkreślił Jakub Kot - "w jak najlepszym tego słowa znaczeniu". 

Ogłoszono, co stanie się tuż przed pogrzebem Grzegorza Miętusa. Przejmujące sceny w miejscowym kościele

Miał świetne poczucie humoru, uwielbiał żartować i rozładowywać napięcie. Był bardzo podobny pod tym względem do swojego brata Krzyśka. Wystarczyło, że rzucił coś po góralsku i od razu wszyscy się uśmiechali. Był takim człowiekiem, który wnosił dobrą energię do całej grupy. Oczywiście, kiedy sytuacja tego wymagała, potrafił być poważny, ale na co dzień lubił pośmiać się z trenerami i zawodnikami. Był też bardzo aktywny sportowo. Chętnie grał w siatkówkę, interesował się sportami motorowymi, piłką i zawsze korzystał z okazji, żeby wspólnie coś porobić

- wyjawił nam ekspert Eurosportu. Poruszające wspomnienie Grzegorza Miętusa zamieściła też jego szwagierka, która obiecała też, że będzie wspierać siostrę w wychowaniu dzieci. 

Pogrzeb Grzegorza Miętusa

Pogrzeb Grzegorza Miętusa odbędzie się w środę, 8 lipca, w jego rodzinnym Dzianiszu (pow. tatrzański). Tuż przed rozpoczęciem uroczystości w miejscowym kościele odmówiona zostanie specjalna modlitwa różańcowa (początek o godz. 12.30). 

Odszedłeś tak nagle, że ani uwierzyć, ani się pogodzić. Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że dnia 4 lipca 2026 r. zmarł nagle przeżywszy lat 33 Nasz Ukochany Tatuś, Mąż, Syn, Brat, Wnuk, Szwagier, Zięć, Wujek, Chrzestny Ojciec i Mąż

- czytamy w nekrologu.