Aryna Sabalenka musiała wygrać to spotkanie, żeby zachować szanse na pozostanie na tronie liderki rankingu WTA. W pierwszym secie długo dominowała na korcie i prowadziła już 5:2, ale Linda Noskova odrobiła straty i doprowadziła do tie-breaka. Wtedy Białorusinka docisnęła pedał gazu i wygrała go 7-1.
Drugi set był popisem czeskiej mistrzyni Wimbledonu. Linda Noskova grała z coraz większą swobodą, popisując się kapitalnymi akcjami. W trzeciej partii rozpędzona Czeszka prowadziła już 4:2, ale Aryna Sabalenka pokazała wtedy klasę. Końcówka meczu była pasjonująca. Obie panie popisywały się niesamowitymi zagraniami. Wszystko rozstrzygnęło się w super tie-breaku do 10 punktów. Noskova prowadziła w nim 2-0, ale wtedy Sabalenka podniosła jeszcze bardziej poziom. Mecz zakończyła asem serwisowym.
Legendy reagują na zapaść Igi Świątek. Ostre oceny, dostało się też jej trenerowi
Broniąca tytułu mistrzyni US Open Aryna Sabalenka wciąż ma szansę pozostać na tronie liderki rankingu WTA, ale teraz wszystko jest w rękach Jeleny Rybakiny. Jeżeli Kazaszka pokona w środowym ćwierćfinale Qinwen Zheng, już na pewno będziemy mieli zmianę na prowadzeniu. Nowym numerem 1 zostanie właśnie Rybakina.