- Aryna Sabalenka przegrała w finale US Open z Jeleną Rybakiną 4:6, 7:5, 2:6.
- Ustępująca liderka rankingu WTA w starciu z nową królową tenisa miała problemy z trzymaniem nerwów na wodzy, zwłaszcza w decydującym secie.
- Tuż po mistrzowskim punkcie Rybakiny kamery zarejestrowały haniebną postawę Sabalenki, z której uszła cała frustracja.
US Open: Haniebne zachowanie Sabalenki po porażce w finale z Rybakiną
Już przed finałem było jasne, że starcie Aryny Sabalenki z Jeleną Rybakiną będzie nie tylko o wielkoszlemowy tytuł. Awans do półfinału zapewnił Kazaszce pozycję liderki rankingu WTA w najnowszym notowaniu po US Open. Prowadząca nieprzerwanie od 21 października 2024 roku Sabalenka miała więc okazję, aby wbrew nieuniknionej zmianie i tak pokazać wyższość nad nową królową światowego tenisa. Rybakina grała jednak w Nowym Jorku jak z nut i od początku finału wyglądała po prostu na lepszą zawodniczkę. Białorusinka walczyła z całych sił, jednak w starciu z rozpędzoną rywalką zdołała jedynie wyrwać w kluczowym momencie drugiego seta. Zapewne spodziewała się wtedy, że pójdzie za ciosem w decydującej partii, ale już na jej początku Kazaszka przejęła kontrolę, pogłębiając frustrację po drugiej stronie kortu.
US Open: Wszyscy o niej mówią! Ta ślicznotka to córka legendy i dziewczyna Bena Sheltona
Ostatecznie Rybakina po najłatwiejszym z trzech setów wygrała 6:2 i sięgnęła po swój trzeci wielkoszlemowy tytuł, a drugi w tym sezonie (po Australian Open). Udowodniła, że zasłużenie od poniedziałku zostanie nowym numerem 1 WTA i zdecydowanie lepiej zniosła w finale narastające zmęczenie. Z kolei Sabalenka w trzecim secie kilka razy wyżywała się na swojej rakiecie, robiąc to także po mistrzowskim punkcie Kazaszki. Bezpośrednio po ostatniej akcji ustępująca mistrzyni rozbiła drugą rakietę. Ten wybuch złości powstrzymała na chwilę, by pogratulować zwyciężczyni przy siatce, co zrobiła akurat z klasą, ale po zajęciu miejsca na ławce jeszcze raz wyżyła się na swoim sprzęcie, podczas gdy Rybakina świętowała z publicznością.
Co więcej, na tym się nie skończyło. Wyraźnie zawiedziona Sabalenka nie kryła się z emocjami, gdy kamery pokazywały ją po porażce w otoczeniu własnego teamu. Gdy tylko to zauważyła, wściekle machnęła ręką i odgoniła kamerę, rzucając nieparlamentarnie: "Wypie...". A w świecie tenisa wiele mówi się, że prawdziwą klasę zawodników widać właśnie w momencie porażki...
Opisywane zachowanie Sabalenki po porażce z Rybakiną możesz obejrzeć w poniższych nagraniach.