W turniejach Wielkiego Szlema mężczyźni grają do trzech wygranych setów i często dochodzi do spektakularnych pięciosetowych bitew. W półfinale zakończonego właśnie Australian Open Carlos Alcaraz pokonał Alexandra Zvereva (6:4, 7:6, 6:7, 6:7, 7:5) po... 5 godzinach i 27 minutach walki. Kobiety grają do dwóch wygranych setów, tak jak w innych turniejach w cyklu WTA. A temat wydłużenia ich meczów wraca jak bumerang. Zwolennicy wprowadzenia rywalizacji do trzech wygranych setów również wśród kobiet argumentują, że skoro zrównano premie w turniejach (mężczyźni i kobiety w Szlemach zarabiają tyle samo), to panie powinny walczyć na tych samych zasadach co panowie. Tylko czy ich organizmy są w stanie wytrzymać tak długie pojedynki?
Zjawiskowa Jelena Rybakina w czerwonej sukience! Mistrzowska sesja królowej Australian Open
Dyrektor Australian Open, Craig Tiley, zapowiedział właśnie, że od przyszłego sezonu kobiety mogłyby być proszone o rozgrywanie meczów do trzech wygranych setów, począwszy od ćwierćfinałów. Skłoniły go do tego niesamowite widowiska, jakie stworzyli tenisiści w półfinałach. Po wspomnianym maratonie Carlosa Alcaraz i Alexnadra Zvereva zaraz potem Novak Djoković i Jannik Sinner też walczyli o awans na dystansie pięciu setów.
- To było niesamowite. Prawdopodobnie największe i najlepsze wydarzenie w historii. Nadal mam ciarki na plecach, gdy o tym myślę. Dlatego moim zdaniem kobiety powinny też grać do trzech wygranych setów. Powinniśmy się przyjrzeć ostatnim kilku meczom – ćwierćfinałom, półfinałom i finałowi – i wprowadzić format trzech wygranych setów także po stronie kobiet. To jest coś, co powinniśmy wpisać na agendę i zacząć rozmawiać o tym z zawodniczkami, ponieważ niektóre z tych meczów w ostatnich rundach byłyby absolutnie fascynujące, gdyby grano je do trzech wygranych setów. Nie wiem oczywiście, czy zawodniczki chciałyby to robić, czy nie, ale to jest coś, co musimy poważnie rozważyć po stronie kobiet. W zasadach nie ma żadnych zapisów, które by to uniemożliwiały. Jednak musimy tę zmianę głęboko przedyskutować z zawodniczkami - powiedział Craig Tiley.
Australian Open PREMIE: Ile za zwycięstwo? Ogromne nagrody pieniężne w AO 2026!
Co na to Iga Świątek, Aryna Sabalenka i inne gwiazdy z kobiecego touru? Białoruska liderka rankingu WTA została zapytana o możliwość wprowadzenia rywalizacji do trzech setów u kobiet. I był zdecydowanie przeciwna.
- Myślę, że prawdopodobnie pod względem fizycznym jestem jedną z najsilniejszych tenisistek, więc może to by mi pomogło. Ale szczerze mówiąc, nie jestem gotowa grać pięć setów. Uważam, że to za dużo dla kobiecego ciała. Myślę, że nie jesteśmy gotowe na taką ilość tenisa. To na pewno zwiększyłoby liczbę kontuzji. Dlatego to nie jest coś, co ja bym rozważała. Zostawię to chłopakom do ogarnięcia - stwierdziła Aryna Sabalenka. - Dla kogoś, kto ogląda, to niesamowite zobaczyć pięć godzin świetnego tenisa. To naprawdę fajnie się ogląda. Ale jako zawodniczka absolutnie nie jestem zazdrosna o to, żeby siedzieć tam pięć godzin - dodała.
