Porośnięte mchem pierwsze korty Mai Chwalińskiej. Dramatyczny stan, mają zostać zrównane z ziemią

2026-06-08 13:17

Maja Chwalińska zachwyciła grą na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Osiągnięty przez Polkę finał to jedna z największych sensacji tego sezonu. Gratulacje z okazji wielkoszlemowego występu płyną z całego kraju. Okazuje się, że jej pierwsze w życiu korty mogą zniknąć z powierzchni ziemi. W ich miejscu mają powstać bloki Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Mieszkańcy protestują.

A przecież każdy gdzieś zaczyna. W tenisie jest zazwyczaj tak, że jedni wykuwają swój talent w wielkich akademiach tenisowych, drudzy na starcie mają trudniej. Maja z pewnością nie należała do tego pierwszego grona. Wicemistrzyni tegorocznego Rolanda Garrosa pierwsze kroki stawiała na osiedlowych kortach, konkretnie na tych na osiedlu Kasprzaka w Dąbrowie Górniczej. W poniedziałkowy poranek nasz reporter Dariusz Brombosz porozmawiał z mieszkańcami osiedla. Ci oczywiście zachwyceni sukcesem Mai Chwalińskiej, kręcą nosem na pomysł budowy w miejscu kortów wielkich bloków TBS.

ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska wylądowała w Polsce. Niesamowite sceny na lotnisku! Zdjęcia pokazują każdy szczegół

Krytykują też jednak stan kortów. I trudno się im dziwić, bowiem te są mocno zaniedbane. Obok nich powstał już za to piękny mural z Mają w roli głównej. Dokładnie na ścianie, która "za małolata" służyła jej za rozgrzewkę. Mural już jest, wielkie brawa dla artysty o pseudonimie Kawu, czas na poprawę kortów. Tego jednak próżno się ponoć spodziewać. Zamiast kortów mają być wspomniane bloki. Ktoś zamieszka, ale nikt w tenisa grać się nie nauczy. – Pełno szkieł, bród, zaniedbane miejsce - słyszymy. – Strzał w stopę pana prezydenta – rzucają mieszkańcy. – Wszyscy jesteśmy bardzo zbulwersowani, ale nasz pan prezydent nas nie słucha – to kolejne nagrane zdanie.

Zdjęcia kortów mówią jednak same za siebie. Przynajmniej mural ładny...

I najważniejsze: - Widziałam jak powstawał mural, widziałam jak Kawu to robił. Robi wrażenie, tylko szkoda, że korty do likwidacji - mówi kolejna z mieszkanek osiedla.

Maja na razie w tenisa nie pogra. Czeka ją kilka dni odpoczynku przed przeniesieniem się na korty trawiaste. Oczywiście docelową imprezą jest Wimbledon. Na londyńskich kortach najdalej zaszła do 2. rundy (wtedy tez musiała przebijać się przez kwalifikacje) w 2022 roku. Teraz trzymamy kciuki za kolejny finał, najlepiej z Igą Świątek...