Maja Chwalińska już w Polsce. Królewskie przywitanie na lotnisku
Maja Chwalińska wróciła po Roland Garros jako bohaterka. Kibicie na lotnisku w Warszawie przygotowali dla naszej tenisistki iście królewskie powitanie. Nie zabrakło kamer, kwiatów i rozdawania autografów. Maja jednak nie miała zbyt dużo czasu i specjalnie przygotowanym wyjściem udała się do czekającej na nią czarnej furgonetki. Teraz nasza tenisistka będzie miała chwilę na to, żeby odpocząć, ale o dłuższym leniuchowaniu nie ma mowy. Wielkimi krokami zbliza się bowiem kolejny turniej wielkoszlemowy - Wimbledon. Mimo dotarcia do finału Roland Garros... Maja Chwalińska nie jest pewna udziału w turnieju, który odbędzie się na kortach w Londynie. Jeśli nie otrzyma dzikiej karty, będzie zmuszona grać w kwalifikacjach. Z drugiej strony to dla niej niestraszne. W końcu zanim pokonała sześć rywalek podczas French Open i dotarła do finału, także musiała przebrnąć przez trzyetapowe kwalifikacje.
Szokujące, w jakich warunkach mieszka Maja Chwalińska. Trudno sobie to nawet wyobrazić
W galerii pokazujemy zdjęcia z przylotu Mai Chwalińskiej po zdobyciu wicemistrzostwa Roland Garros
Maja Chwalińska w rankingu WTA
Przypomnijmy, że Maja Chwalińska przed oficjalnym startem Roland Garros zajmowała w rankingu WTA 114. miejsce. W turnieju Polka pokazała, że liczby nie grają i w pięknym stylu odprawiała kolejne rywalki. Gdy awansowała do ćwierćfinału, wydawało się, że tego poziomu już nie przeskoczy. A jednak pokonała Annę Kalinską, a potem - w półfinale - Dianę Sznajder. W finale na Maję Chwalińską czekała kolejna Rosjanka - Mirra Andrejewa. I dopiero ona zatrzymała rewelacyjną Polkę. dzięki postawie w Roland Garros, nasza tenisistka awansowała w rankingu WTA niemal o sto miejsc i obecnie plasuje się na 21. pozycji.
Maja Chwalińska i jej prywatne zdjęcia, takiej jej nie widzieliście. „Prawdziwy cud”