Sinner wrócił na zwycięską ścieżkę po tym, jak niespodziewanie przegrał w drugiej rundzie Rolanda Garrosa.
Zverev po raz pierwszy dotarł do finału turnieju w Londynie. Miesiąc wcześniej po raz pierwszy wygrał imprezę wielkoszlemową, triumfując na wielkoszlemowych kortach w Paryżu.
Włoch powiększył korzystny bilans bezpośrednich pojedynków z Niemcem na 11-4, odniósł nad nim 10. zwycięstwo z rzędu. – Już Cię nie lubię po tym spotkaniu. Przegrałem dziewiąty raz z rzędu... – mówił z przymrużeniem oka Zverev po finale. Po ostatniej piłce długo jeszcze nie krył złości z powodu porażki.
ZOBACZ TEŻ: Morze łez po wygraniu Wimbledonu. Mistrzyni przeżyła dramat z mamą i nie wytrzymała
W Wielkim Szlemie Sinner wcześniej, oprócz ubiegłorocznego Wimbledonu, wygrał Australian Open 2024 i 2025 oraz US Open 2024. – Muszę przyznać, że moja mama nie pomagała mi podczas finału. Kilkukrotnie opuszczała trybuny, a ja to widziałem – rozbawił publiczność włoski zwycięzca.
Na trybunach nie zabrakło wielu znamienitości, gwiazd sportu, kina i szeroko pojętego show-biznesu. Bezpośrednio po finale w jednym z pomieszczeń Royal Box Sinner uciął sobie pogawędkę z księciem Williamem i księżną Kate. Następnie, również zgodnie z tradycją, wyszedł na taras celem ponownego pokazania trofeum kibicom zgromadzonym na obiekcie All England Clubu.
Wynik finału singla mężczyzn:
Jannik Sinner (Włochy, 1) - Alexander Zverev (Niemcy, 2) 6:7 (7-9), 7:6 (7-2), 6:3, 6:4.