Maja Chwalińska zachwyciła w Roland Garros
Maja Chwalińska kapitalną grą w Roland Garros 2026 zadziwiła tenisowy świat. Historia polskiej tenisistki przypomina bajkę o Kopciuszku. Przed startem French Open sukcesem było już to, że nasza zawodniczka się zakwalifikowała do turnieju głównego. Tymczasem już tam Maja Chwalińska wygrała z sześcioma rywalkami, tracąc przy tym tylko jednego seta. Przegrała dopiero w finale z Mirrą Andrejewą. Polką zachwycają się inni tenisiści i eksperci na co dzień komentujący zmagania na korcie. Nie wszyscy jednak są pełni optymizmu względem dalszej kariery Polki. Przykre są słowa, które wypowiedziała Lindsay Davenport, legendarna zawodniczka, która na swoim koncie ma 55 wygranych turniejów WTA, w tym trzy wielkoszlemowe. Amerykanka zwróciła uwagę na jeden aspekt gry Mai Chwalińskiej. Była bezwzględna dla młodszej koleżanki z Polski.
Szokujące, w jakich warunkach mieszka Maja Chwalińska. Nawet psy mają lepiej!
Lindsday Davenport o Mai Chwalińskiej. "Myślę, że będzie miała problemy"
Lindsay Davenport wzięła pod lupę serwis polskiej tenisistki i wskazała konkretne liczby. - Zdecydowanie chcemy, żeby tempo jej pierwszego serwisu wzrosło do 90 mil na godzinę (ok. 145 km/h - red.), i nawet jeśli nie będzie to 110 mil na godzinę (ok. 177 km/h - red.), jak u jej przeciwniczek, to jednak poprawi to niektóre aspekty jej gry. Jej gra opiera się na wyczuciu, ale musi się stale rozwijać jako zawodniczka - stwierdziła legendarna tenisistka w podcaście "The Big T". To jednak nie wszystko. Wnioski, które wyciągnęła Amerykanka, nie są dla Mai Chwalińskiej zbyt optymistyczne.
Maja Chwalińska zawstydziła słynnego Johna McEnroe w programie na żywo! Ale palnęła! [WIDEO]
Myślę, że będzie miała problemy na szybkich kortach, na przykład w Cincinnati, więc zobaczymy, jak szybki będzie tegoroczny US Open. Trochę trudniej będzie jej stworzyć coś, kiedy nie ma się na to czasu
- podkreśliła Davenport.