Rywalka Chwalińskiej grała dla Putina. Wcale się tego nie wstydzi, żenujące tłumaczenia

2026-06-04 12:30

Cała Polska ściska kciuki za Maję Chwalińską. W czwartkowe popołudnie stanie przed szansą awansu do finału Rolanda Garrosa. Jej rywalką będzie Diana Sznajder, która również powalczy o pierwszy w życiu wielkoszlemowy finał. Rosjanka od pewnego czasu wzbudza jednak kontrowersje.

Diana Sznajder

i

Autor: Associated Press Diana Sznajder

Szeroką dyskusję wywołał jej udział w pokazowym turnieju rozegranym w listopadzie ubiegłego roku w Sankt Petersburgu. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Gazpromu, rosyjskiego państwowego giganta energetycznego (którego nie sposób nie łączyć z Władimirem Putinem). Krytycy oceniali imprezę jako element działań propagandowych związanych z rosyjskim reżimem.

ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska o walce z depresją: Byłam wtedy jak martwa

Temat powrócił podczas tegorocznego Rolanda Garrosa za sprawą Ołeksandry Olijnykowej. Ukrainka przed swoim meczem z Rosjanką w 3. rundzie ostro skrytykowała udział Sznajder w tym wydarzeniu. Podczas spotkania z mediami pokazała nawet zdjęcie rywalki z imprezy sponsorowanej przez Gazprom, nie szczędząc przy tym mocnych słów pod adresem tenisistki.

Maja Chwalińska kiedyś i dziś [zobacz zdjęcia]

Sznajder nie podziela tych zarzutów. Zapytana o wypowiedzi Ukrainki stwierdziła, że nie interesuje jej cała sprawa. Jak tłumaczyła w rozmowie cytowanej przez ESPN, większość roku spędza w podróżach i rzadko ma okazję spotykać się z rodziną oraz przyjaciółmi. Jej zdaniem turniej w Petersburgu był przede wszystkim szansą na występ przed bliskimi i spędzenie czasu w domu. – Przez prawie cały rok jestem w podróży i nie widuję się z rodziną ani przyjaciółmi. To była jedyna szansa, by zagrać przed nimi i spędzić więcej czasu w domu – stwierdziła przeciwniczka Chwalińskiej.

ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska wspomina spotkanie Federera. Zaskakująca reakcja, "byłam za blisko"

Rosjanka, zajmująca obecnie 23. miejsce w rankingu WTA, zmierzy się z notowaną na 114. pozycji Chwalińską w walce o miejsce w sobotnim finale paryskiego turnieju.