Aryna Sabalenka ma za sobą ciężkie miesiące na korcie. Od marcowych triumfów w Indian Wells i Miami Open nie zdołała zagrać w żadnym finale. Z turniejów w Toronto i Cincinnati znów odpadła szybko i po US Open, w którym broni tytułu i aż 2000 pkt, może stracić prowadzenie w rankingu.
Aryna Sabalenka w prześwitującej sukience. Niemal wszystko było widać
Widać, że kiepskie wyniki i coraz większa presja ciążą Białorusince. W czasie konferencji prasowej po meczu z Camilą Osorio w 1. rundzie US Open zareagowała bardzo nerwowo na pytanie dziennikarza, który raczej nie miał złych intencji. W pewnym momencie atmosfera zrobiła się mocno napięta.
Reporter zapytał Arynę Sabalenkę, jak udaje jej się zachować energię przed US Open wobec natłoku różnych związanych z turniejem imprez i eventów oraz ciążącą na niej presją faworytki.
Biust Aryny Sabalenki aż wylewał się z bikini! Gorące zdjęcia z greckiej wyspy
- Jak utrzymujesz stały poziom energii? - zagadnął dziennikarz.
- To jakie jest właściwie pytanie? - odparła wyraźnie rozdrażniona Aryna Sabalenka.
- Jestem ciekawy, czy miałaś wiele rzeczy na głowie w zeszłym tygodniu, a teraz skupiasz się tylko na tenisie i czy pojawia się trochę presji? - doprecyzował reporter.
- Dlaczego uważasz, że przez ten tydzień nie byłam skupiona na tenisie?
- Och, myślę, że byłaś… Po prostu myślę, że byłaś zajęta wieloma wydarzeniami - bronił się dziennikarz.
- Cały harmonogram, który planujemy, kręci się wokół tenisa, więc wszystkie te wydarzenia w żaden sposób mnie nie wyczerpują. A wszyscy ludzie, z którymi pracuję, wszyscy sponsorzy, z którymi współpracuję, wybieram je bardzo starannie. Muszę czuć się naprawdę komfortowo wśród tych ludzi, właśnie po to, żeby w takiej sytuacji nie tracić energii, gdy jestem nimi otoczona. Dlatego naprawdę cieszę się czasem spędzonym z moimi sponsorami, z ludźmi, którzy tam pracują, i dobrze się bawię. To jest jak moje hobby poza harmonogramem tenisowym i tak naprawdę daje mi mnóstwo energii - podkreśliła Sabalenka.