To ona zagra w finale Rolanda Garrosa. Nastolatka z Rosji

2026-06-04 17:49

Mirra Andriejewa w zaskakująco łatwy sposób awansowała do finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. 19-latka pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk 6:1, 6:3. Mecz trwał ledwie ponad godzinę. Po obu paniach na kort weszły Maja Chwalińska i Diana Sznajder.

Mirra Andriejewa

i

Autor: Photo/ Associated Press Mirra Andriejewa

Andriejewa drugi raz wystąpiła w półfinale w Paryżu. Dwa lata temu na tym etapie przegrała z Włoszką Jasmine Paolini. Tym razem rozstawiona z numerem ósmym Rosjanka zdołała zrobić kolejny krok.

Kostiuk (nr 15.) pierwszy raz w Wielkim Szlemie dotarła do najlepszej czwórki. Podopieczna trenerki Sandry Zaniewskiej, która w 1/8 finału wyeliminowała Igę Świątek, w czwartek przede wszystkim popełniła zbyt wiele niewymuszonych błędów.

ZOBACZ TEŻ: Złe wiadomości dla Mai Chwalińskiej jeszcze przed meczem. Nie ma odwrotu, decyzja zapadła

Początkowo obie tenisistki sprawiały wrażenie spiętych. Kostiuk w gemie otwarcia dała się przełamać, ale w kolejnym prowadziła 40-0 i wydawało się, że odrobi stratę. Andriejewa jednak wyszła z kłopotów, a potem jej przewaga była wyraźna.

W drugiej partii Andriejewa miała moment słabości, gdy jej prowadzenie stopniało z 4:1 na 4:3. Serwująca Kostiuk nie zdołała jednak doprowadzić do remisu. Mecz skończył się po godzinie i 16 minutach.

Maja Chwalińska na przestrzeni lat [zobacz zdjęcia]

Rosjanka zrewanżowała się Kostiuk za dwie wcześniejsze porażki, w tym w finale w Madrycie na początku maja. Przerwała też na 17 serię zwycięstw Ukrainki.

Obie panie po ostatniej piłce, oczywiście z "inicjatywy" Kostiuk, nie podały sobie ręki. To oczywiście standardowe zachowanie ukraińskiej zawodniczki względem przeciwniczek z Rosji (czemu trudno się dziwić w obliczu toczącej się za naszą wschodnią granicą pełnoskalowej wojny).