Decyzja Wimbledonu ws. Mai Chwalińskiej. Po gwiazdorsku
Wimbledon 2026 rozpoczyna się już w poniedziałek. W turnieju głównym ujrzymy 6 reprezentantów Polski, a sporą część uwagi skupia na sobie Maja Chwalińska, dla której jest to pierwszy turniej po wspaniałym Roland Garros, gdzie dotarła aż do finału. Polska tenisistka z miejsca stała się gwiazdą światowego formatu, czego potwierdzeniem jest decyzja Wimbledonu dotycząca jej pierwszego meczu.
Wimbledon: Kiedy mecze Polaków? O której godzinie grają?
W wyniku losowania rozstawiona z "20" Chwalińska wpadła w pierwszej rundzie na kwalifikantkę Mananchayę Sawangkaew z Tajlandii, 164. obecnie w rankingu WTA. Będzie więc wyraźną faworytką, mimo że przystępuje do wielkoszlemowego turnieju bez żadnego przetarcia na kortach trawiastych. Spora dysproporcja miejsc w rankingu i egzotyczna jak na tenis narodowość rywalki nie wpłynęły jednak na decyzję organizatorów o zaplanowaniu tego meczu na jednym z głównych kortów!
Mowa o korcie numer 12 - to największa arena Wimbledonu po słynnym korcie centralnym i prestiżowych kortach numer 1, 2 i 3. Znajduje się na nim duża trybuna, na której gromadzą się tłumy, a organizatorzy chętnie planują tam mecze z udziałem gwiazd lub Brytyjczyków. Tym razem właśnie Chwalińskiej przypadnie zaszczyt rozpoczęcia zmagań na tym korcie pierwszego dnia Wimbledonu.
Mecz Chwalińska - Sawangkaew powinien rozpocząć się o godzinie 12 czasu polskiego. Później na korcie nr 12 pojawi się m.in. inna finalistka Roland Garros - z 2023 roku - rozstawiona z "10" Karolina Muchova. Z kolei w poprzedniej edycji na tej arenie grali m.in. słynny Gael Monfils czy późniejsza rywalka Igi Świątek w finale, Amanda Anisimova. Polska bohaterka Roland Garros musi przygotować się na żywiołowe reakcje z trybun, choć na szczęście uniknęła starcia z którąś reprezentantką gospodarzy.