- Węgierska tenisistka Penna Udvardy padła ofiarą szantażu.
- Grożono jej rodzinie, jeśli nie przegra meczu, a szantażysta wysłał zdjęcia bliskich i broń.
- Inne tenisistki również zgłaszają podobne groźby, co sugeruje możliwy wyciek danych.
- Dowiedz się, jak WTA i policja zareagowały na te przerażające wydarzenia i co to oznacza dla bezpieczeństwa sportowców.
Węgierska tenisistka Penna Udvardy ujawniła przerażające groźby. Była szantażowana. Po otrzymaniu serii zastraszających wiadomości na WhatsAppie od nieznanego nadawcy zawodniczka zgłosiła sprawę policji i władzom WTA. W otrzymywanych wiadomościach szantażysta groził jej, że jeżeli nie przegra meczu w turnieju Antalya WTA 125, jej rodzina zostanie zaatakowana.
Kim jest Kayla Day, rywalka Igi Świątek w Indian Wells? Duży talent, mnóstwo kontuzji
Publikując wpis na Instagramie po porażce w ćwierćfinale, Penna Udvardy napisała, że otrzymała „kilka bardzo niepokojących wiadomości na WhatsAppie” z nieznanego numeru.
"Wysłali zdjęcie broni palnej. Osoba ta powiedziała mi, że jeśli nie przegram meczu, zaatakują moją rodzinę. Twierdzili, że wiedzą, gdzie mieszka moja rodzina, jakimi samochodami jeżdżą i że mają ich numery telefonów. Wysłali nawet zdjęcia członków mojej rodziny oraz rewolweru" - napisała Penna Udvardy. "Natychmiast skontaktowałam się z supervisorem WTA i wysłałam mu screeny ekranu. Powiadomiłam też rodzinę, która natychmiast skontaktowała się z lokalnym konsulatem. Supervisor WTA powiedział mi, że podobne groźby otrzymały inne zawodniczki. Podejrzewają możliwy wyciek danych osobowych z bazy danych i twierdzą, że trwa dochodzenie” – dodała.
Groźby potraktowano tak poważnie, że podczas jej meczu trzech policjantów pełniło służbę przy Pennie Udvardy. Węgierka przegrała 6:7, 5:7 z Anheliną Kalininą. Policja odwiedziła również dom jej rodziców w ramach środków ostrożności.
Pierścionek zaręczynowy Aryny Sabalenki jest wart fortunę! Jubiler wszystko ujawnił
Ten mrożący krew w żyłach incydent miał miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak włoska zawodniczka Lucrezia Stefanini zgłosiła podobną sytuację podczas kwalifikacji do Indian Wells Open. Również otrzymała wiadomości na WhatsAppie z groźbami dotyczącymi broni palnej i szczegółami na temat jej rodziny.
„Otrzymałam wiadomość na WhatsAppie, w której grożono mi z powodu wygranej wczorajszego meczu. Grożono mnie i mojej rodzinie, podano imiona moich rodziców, miejsce urodzenia i wysłano mi zdjęcie pistoletu” - zdradziła Lecrezia Stefanini, która zajmuje 138. miejsce w rankingu. „Nagrywam ten film i wyjaśniam, co się stało, bo nie uważam, że to w porządku wywierać na mnie taką presję i niepokój przed meczem. Natychmiast powiadomiłam WTA, która zapewniła mi dodatkową ochronę.
