- Izrael nie został ciepło powitany podczas Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie
- Reprezentacja tego kraju usłyszała buczenie oraz gwizdy na San Siro
- W sieci nie umknęło to uwadze kibiców
Otwarcie IO: Buczenie podczas parady Izraela
Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 miała być świętem jedności i pokoju, jednak nie udało się całkowicie uciec od napięć geopolitycznych. Przemarsz reprezentacji Izraela przez stadion San Siro wywołał zdecydowaną reakcję części publiczności, co nie umknęło uwadze internautów.
Parada Narodów to zazwyczaj moment radości i oklasków dla każdej z delegacji. Jednak w przypadku Izraela reakcja trybun była zgoła odmienna. W chwili, gdy spikerzy zapowiedzieli ten kraj, a sportowcy wkroczyli na arenę, zamiast braw dało się słyszeć wyraźne buczenie oraz gwizdy.
Incydent ten stał się natychmiast tematem dyskusji w mediach społecznościowych, nie tylko ze względu na zachowanie kibiców, ale także reakcję nadawców. Widzowie śledzący transmisję zauważyli, że w momencie wejścia Izraelczyków poziom głośności tła uległ zmianie.
Kontrowersje wokół obecności Izraela na IO
Zabieg ten, polegający na ściszeniu mikrofonów zbierających odgłosy z trybun i podbiciu ścieżki muzycznej lub komentarza, jest często stosowany przez realizatorów wielkich imprez w sytuacjach kryzysowych, aby zminimalizować przekaz negatywnych emocji w światowy eter.
Obecność Izraela na igrzyskach, podobnie jak wcześniej na Eurowizji czy letnich igrzyskach w Paryżu, budzi spore kontrowersje w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Mimo apeli o "rozejm olimpijski", reakcja publiczności w Mediolanie pokazała, że emocje polityczne wciąż są żywe i przenoszą się na areny sportowe.