Kibic ma na igrzyskach przechlapane. Jedziesz w podróż nawet jak już tu jesteś [Komentarz]

2026-02-09 13:38

Wszyscy mili, ale wszędzie daleko. Włosi świętują igrzyska, tak rozbijając olimpijskie konkurencje na całej mapie, że potrzebne są – pierwszy raz w historii – aż dwa znicze. Fani muszą wybierać: albo rybka, albo skoki, albo rybka, albo snowboard.

Igrzyska Mediolan Cortina

i

Autor: Michał Skiba/ Canva.com

Ambicje, by krążyć między Mediolanem (celem zobaczenia łyżwiarzy i nie tylko), a Predazzo (gdzie są skoczkowie, na których patrzy cały kraj) mogą zniknąć bardzo szybko, gdy na własnej skórze przekona się o trudach tej trasy. Nie mówiąc już o innych miejscach, chociaż niech wspomnę tu Livigno, gdzie popłynęły łzy Aleksandry Król-Walas. Logistycznie wygląda to na mission impossible. Zapomnij, by pojechać i wrócić tego samego dnia. Chyba, że samochodem. Trzeba też mieć jednak zmysł do jazdy i odwagę, by poruszać się wokół dolomitów. Kierowca autobusu mocno trąbił w pustą przestrzeń, ostrzegając samochody, które mogą jechać "na czołówkę" z nami w trudnych wirażach.

Tenże kierowca jednak na hasło "Polonia" od razu mówi: Nasz papież to zawsze będzie Jan Paweł II, był najlepszy. Mówił ze wzruszeniem, a był (wciąż jest) kawałem chłopa w policyjnym mundurze. Żeby jednak dotrzeć do trasy po dolomitach z policjantem, musiałem pokonać kilka innych przystanków.

ZOBACZ TEŻ: Te słowa złamią serce kibiców Kamila Stocha. Niemiec nie łagodził przekazu

Jak prawie każdy – zacząłem od lotniska w Mediolanie. Tam wydano mi akredytację i tylko potwierdzono, że system transportu z lotniska do hotelu (który każdy wypełniał w sieci) w zasadzie nie istnieje. Dostajesz bilet z lotniska do centrum Mediolanu, a potem szukaj rozwiązania zagadki. Jest aplikacja, która mówi czym jechać i choć działa chaotycznie, to się nie myli. Szkoda, że z dworca w Mediolanie podpowiada aż tyle wariantów. Było więc tak: z dworca w Mediolanie pociąg do Werony, z Werony pociąg do Trento, a stamtąd autobus do Lago. Przerwa i z Lago do Predazzo. Po którym też kręciliśmy się jak Kazimierz Deyna z piłką w środku pola (albo Antony z Betisu, wersja dla młodszych). Start w Warszawie: 7:30, a dotarcie pod skocznię w Predazzo o godz. 19.00. Na końcu "miła" informacja, że skoczkowie nie porozmawiają po treningu, by zachować świeżość umysłu przed olimpijskim startem. Może to i dobrze, bowiem piszący ten tekst autor po nastu godzinach podróży nie rozmawiałby z nimi pełen zapachów.

ZOBACZ TEŻ: Jaka jest przewaga Tomasiaka nad rywalami? Maciusiak stwierdził to bez wahania

Czy dużo dziennikarzy wybierze się z Predazzo do Bormio na narciarstwo alpejskie? Cztery i pół godziny jazdy samochodem. Komunikacją olimpijską nawet 10. Ta podpowiada ponad sześciogodzinną podróż na tory łyżwiarskie w Mediolanie (i tak dobry wynik, biorąc pod uwagę moją wyżej opisywaną podróż). Do Cortiny najbliżej: dwie i pół godziny autobusem. Być może następny komentarz będzie więc po wizycie w Cortinie. A może po medalu Kacpra Tomasiaka, a może po jakiejś kompromitacji... Nic nie można wykluczyć, oprócz tego, że można na tych igrzyskach zobaczyć bardzo dużo wydarzeń.

Na szczęście wszystko można obejrzeć z pozycji fotela lub kanapy. Wszystkie transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max.