- Trwa zamieszanie w PKOl po aresztowaniu prezesa Radosława Piesiewicza.
- Na 8 września zaplanowano już posiedzenie prezydium zarządu, a spore grono członków domaga się natychmiastowego zwołania posiedzenia całego zarządu.
- W tej sprawie skierowano pilne pismo do zastępującego prezesa Mieczysława Nowickiego. Miałoby to przyspieszyć odwołanie z funkcji aresztowanego Piesiewicza.
Zamieszanie w PKOl po aresztowaniu Piesiewicza. Pilne pismo
PAP dotarła do pisma, jakie w tej sprawie we wtorek rano zostało skierowane do Mieczysława Nowickiego, który w poniedziałek - działając na podstawie upoważnienia Piesiewicza do jego zastępowania - zwołał posiedzenie prezydium zarządu PKOl. O inicjatywie, z którą wystąpili wiceprezesi PKOl Marian Kmita, Adam Korol, Adam Konopka, a także wchodzący w skład prezydium zarządu Leszek Blanik, a poparli ją m.in. inni członkowie tego gremium, w tym wiceprezes Henryk Olszewski, Paweł Szabelewski i Rafał Grotowski, poinformowane zostały już związki sportowe i inni członkowie PKOl.
Wiceprezes PKOl zdecydowanie o aferze Piesiewicza. To trzeba zrobić od razu
- Celem nadrzędnym jest w tej chwili jak najszybsze formalne odwołanie Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa, a to zarząd ma do tego stosowne kompetencje, stąd taka inicjatywa - powiedział PAP Konopka.
Jak dodał, kiedyś była praktyka, że zarząd zbierał się krótko po spotkaniu prezydium, by zapoznać się z propozycjami uchwał i je przegłosować. - To całkiem dobrze funkcjonowało, więc można do tego wrócić – wspomniał.
Tłumacząc sekwencję możliwych zdarzeń wskazał, że zarząd najpierw w myśl art. 21. statutu, wobec „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl”, na mocy uchwały, powierza ją - do końca kadencji - jednemu z wiceprezesów.
Otylia Jędrzejczak zastąpi aresztowanego Radosława Piesiewicza?! To może być przełom w PKOl!
Następnie dochodzi do odwołania z grona zarządu, a zatem jednocześnie z funkcji prezesa, Piesiewicza jako osoby, która - zgodnie z pkt 3 art. 19. statutu – „nie wywiązuje się ze swych obowiązków lub swoim postępowaniem narusza statut lub dobre imię PKOl”. W tym drugim przypadku do przegłosowania uchwały konieczna jest większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej 2/3 liczby osób uprawnionych do głosowania, czyli 40 z 60 członków zarządu.
Gdyby ta druga opcja się nie powiodła, opozycja w zanadrzu będzie jeszcze mieć odwołanie się do podjętej w czerwcu przez Walne Zgromadzenie uchwały zobowiązującej prezesa do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego jedynym punktem merytorycznym ma być odwołanie prezesa. Wcześniej taki wniosek został złożony w siedzibie PKOl, a podpisało się pod nim 82 ze 106 członków PKOl, co oznaczało, że liczba popierających wniosek znacznie przekraczała statutowy wymóg 2/3. Piesiewicz zignorował jednak te działania, tłumacząc się m.in. oczekiwaniem na ekspertyzy prawne, czy stosowane decyzje zapadły zgodnie z prawem.
Piesiewicz został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, który wyraził zgodę na używanie jego pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie szefa PKOl na trzy miesiące, na co sąd się zgodził.
Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023, a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku.