Skandal na IO! Polki jechały na skrzypiącym, starym sprzęcie. Rozgoryczone słowa po sukcesie

2026-02-12 11:24

Szóste miejsce w historycznym debiucie. Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zapisały się na kartach polskiego saneczkarstwa, walcząc w pierwszej w historii olimpijskiej rywalizacji dwójek kobiet. W Cortinie triumfowały gospodynie, a Polki – mimo awansu w drugim ślizgu – nie ukrywały rozgoryczenia, wskazując na fatalny stan techniczny swoich sanek.

Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska

i

Autor: Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska/ Instagram Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska
  • Wielki sukces Polek na igrzyskach olimpijskich w saneczkarstwie
  • Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły szóste miejsce w debiutanckim starcie
  • Niestety, okazuje się, że Polki jeżdżą na tak starym sprzęcie, że nie ma szans na odnoszenie sukcesów

IO 2026: Świetny wynik Polek! Szóste miejsce w debiucie

Na torze w Cortinie d'Ampezzo rozdano pierwsze w historii medale olimpijskie w dwójkach kobiet. Polska osada w składzie Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęła przyzwoitą, szóstą lokatę. Jednak to, co działo się w strefie wywiadów, przyćmiło sam wynik sportowy. Biało-Czerwone wylały morze żalu na warunki, w jakich przyszło im rywalizować z najlepszymi.

Konkurs stał pod znakiem dominacji gospodyń. Złoto wywalczyły Włoszki Andrea Voetter i Marion Oberhofer, które były najszybsze w obu ślizgach. Podium uzupełniły Niemki (Eitberger/Matschina) oraz Austriaczki (Egle/Kipp), które mimo prowadzenia w Pucharze Świata musiały zadowolić się brązem.

Polki straciły do zwyciężczyń blisko dwie sekundy (1,952 s). Choć po pierwszym przejeździe były ósme i w drugim zdołały awansować o dwie pozycje (w stawce 11 duetów), ich radość z olimpijskiego występu została zgaszona przez problemy sprzętowe.

Sprzęt Polek tak stary, że skrzypi!

W rozmowach z mediami Domowicz i Piwkowska nie przebierały w słowach. Okazuje się, że Polki rywalizują na sprzęcie, który lata świetności ma już dawno za sobą.

– Nasze sanki mają dziewięć lat i przy starcie skrzypią, jak stara szafa. Jest sezon olimpijski, a nie dostałyśmy nowych metali. Jak mamy gonić świat? – pytały retorycznie polskie zawodniczki cytowane przez Interia.pl..

Problem wydaje się systemowy. Saneczkarki zwróciły uwagę na brak sponsorów i stagnację w Polskim Związku Sportów Saneczkowych. Ich zdaniem, bez gruntownych zmian personalnych i finansowych, dystans do światowej czołówki będzie się tylko powiększał.

– Może, jak trochę więcej osób wierzy w nasz sport i pojawią się sponsorzy, a do tego zmienią ludzie w związku, to może wtedy coś drgnie. Liczę na to, bo obecnie wiele spraw stoi w miejscu od dekady, co jest bardzo przykre. Fajnie byłoby iść do przodu, a nie cofać się o kilka kroków w tył – podsumowały gorzko reprezentantki Polski cytowane przez Interia.pl.

Występ Domowicz i Piwkowskiej pokazał, że mimo braku nowoczesnego zaplecza, potencjał sportowy wciąż istnieje. Pytanie brzmi, czy ich apel zostanie usłyszany przez decydentów polskiego sportu.

Polacy na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Sprawdź swoją wiedzę
Pytanie 1 z 15
W którym roku Polacy zdobyli pierwszy medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich?