Podczas czwartkowego meczu hokeistek USA - Czechy (5:1) w rywalizacji olimpijskiej w Mediolanie doszło do incydentu z rosyjską flagą, którą ktoś powiesił obok czeskiego boksu. Jako pierwsza zauważyła ją rezerwowa bramkarka. Natychmiast poinformowano organizatorów i światową federację. Flaga została szybko zdjęta przez menedżerkę turnieju. Wówczas podszedł do niej mężczyzna, wyrwał jej flagę i zabrał ze sobą. Cała sytuacja zdenerwowała czeskie hokeistki, które w starciu z jednymi z faworytek nie miały wielu atutów.
Igrzyska 2026: Starty Polaków w piątek, 6.02. Terminarz na pierwszy dzień ZIO 2026
Skandal na igrzyskach na oczach prawej ręki Trumpa
- Reakcja organizatorów i federacji hokejowej była szybka, ale całe wydarzenie nie było dla nas miłe - powiedziała menedżerka czeskiej drużyny, Tereza Sadilova.
Drużyny z Rosji i Białorusi nie mogą startować w igrzyskach ze względu na wojnę na Ukrainie. MKOl dopuścił do udziału jako neutralnych sportowców 20 sportowców z obydwu krajów. Musieli oni spełnić kryteria nie tylko sportowe, m.in. nie popierać agresji wojskowej na Ukrainę.
Igrzyska 2026: Pierwsze skoki za Polakami! Męczarnie Stocha, udany powrót Wąska
Spotkanie, niezależnie od incydentu z flagą, rozgrywane było w specjalnym reżimie bezpieczeństwa, ponieważ w jego trakcie dotarł na trybuny wiceprezydent USA - J.D. Vance. Prawa ręka Donalda Trumpa na żywo obejrzała zwycięstwo amerykańskich hokeistek. W piątek amerykański wysłannik weźmie udział w oficjalnej ceremonii otwarcia ZIO 2026 - podobnie jak kilkunastu innych przywódców, w tym Karol Nawrocki. Początek głównej części wydarzenia o godzinie 20 na słynnym stadionie San Siro w Mediolanie.