Jego pierwszy gol na mundialu padł już w 2006 roku podczas turnieju w Niemczech – Ronaldo trafił z rzutu karnego w meczu grupowym z Iranem (wtedy miał zaledwie 21 lat i aż dziw bierze, że Luis Figo czy Pedro Pauleta nie przechwycili tej jedenastki).
Dzisiaj, 23 czerwca 2026 roku, w meczu grupowym mistrzostw Świata Portugalia gra z Uzbekistanem i zdecydowanie dominuje. Ronaldo otworzył wynik już w 6. minucie. Świetnie zamknął akcję na bliższym słupku, pewnym strzałem po ziemi wykorzystał podanie Joao Cancelo z prawego skrzydła.
Kilkadziesiąt minut później dołożył drugiego gola. Prostopadłą piłką obsłużył go Bruno Fernandes, a "CR7" z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Do przerwy ma dwa trafienia w tym spotkaniu.
Portugalia do przerwy prowadzi 3:0, a 41-letnia legenda pokazuje, że wciąż może być w świetnej formie. Wszyscy zastanawiali się, jak piłkarz Al-Nassr odpowie na kolejny świetny mecz Leo Messiego w barwach Argentyny (wygrana z Austrią 2:0 i dublet Leo, wcześniej hat-trick z Algierią przy jednoczesnym słabym występie Ronaldo z DR Kongo). W poniedziałkowy wieczór Ronaldo wygląda bardzo dobrze.
Portugalski gwiazdor ma na koncie w sumie (NA RAZIE) 10 goli w historii występów w finałach mistrzostw świata. Tyle samo, co... Grzegorz Lato, król strzelców MŚ 1974. Ronaldo tym wynikiem wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji portugalskich strzelców na mundialu. Został też najstarszym zdobywcą "dubletu" na meczu mistrzostw świata.