- Wojna o przyszłość futbolu narasta: FIFA planuje prywatyzację mistrzostw świata, czemu ostro sprzeciwia się UEFA, grożąc bojkotem.
- Legendarny Jan Tomaszewski bezpardonowo uderza w FIFA, nazywając jej plany "sprzedażą świętości" i wskazując na pilną potrzebę zmian w strukturach władzy.
- Były bramkarz proponuje Polaka, Dariusza Mioduskiego, jako kandydata na prezydenta FIFA, wzywając do bezwarunkowego wsparcia. Czy to realna szansa na przełom?
Spór o przyszłość mistrzostw świata wkracza w decydującą fazę. Po tym, jak FIFA ogłosiła plan sprzedaży części praw komercyjnych do swoich najważniejszych turniejów prywatnym inwestorom, spotkała się ze zdecydowanym oporem. UEFA zagroziła bojkotem imprez, w tym mundialu, jeśli projekt nie zostanie całkowicie odrzucony. "Mistrzostwa świata nie są na sprzedaż" – grzmi europejska federacja. Głos w tej sprawie zabrał Jan Tomaszewski, który w pełni popiera twarde stanowisko UEFA.
"Chcą sprzedać świętość". Tomaszewski o pomyśle FIFA
Jan Tomaszewski w programie "Futbologia" na kanale Super Express Sport na YouTube pochwalił jednomyślną postawę europejskich federacji, w tym prezesa PZPN Cezarego Kuleszy. Legendarny bramkarz nie krył oburzenia planami Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej.
- Europa postawiła się, brawo! Wszyscy jednogłośnie zadecydowali, że FIFA nie będzie z nich robiła idiotów - mówił Tomaszewski.
Przeczytaj także: Aż zaniemówiliśmy, gdy poznaliśmy majątek wielkiej rywalki Justyny Kowalczyk! Ale fortuna
Były reprezentant Polski nie szczędził gorzkich słów pod adresem światowych władz, nazywając jej działaczy "smutasami", którzy psują futbol. Porównał też kontrowersyjny pomysł do absurdu, wskazując, że mistrzostwa świata to dziedzictwo budowane przez pokolenia.
- To jest świętość. Równie dobrze niech sprzedadzą Igrzyska Olimpijskie. Gdyby ktoś wpadł na taki pomysł, odesłano by go do wariatkowa - stwierdził dosadnie.
Polak na czele FIFA? "Wszyscy musimy go poprzeć"
Tomaszewski uważa, że obecny kryzys to szansa na głębokie zmiany w strukturach światowego futbolu. Jego zdaniem idealnym kandydatem do ich przeprowadzenia jest Polak, Dariusz Mioduski. Były bramkarz jest przekonany, że właściciel Legii Warszawa ma realne szanse w walce o fotel prezydenta FIFA.
- W FIFA muszą być zmiany, to jest nieodwracalne. Chciałbym, żeby Dariusz Mioduski został kandydatem na prezydenta FIFA. Ma bardzo duże szanse, a Polska nie miała takiego człowieka od dawna - przekonywał.
Zobacz też: Cezary Kulesza rozważa zwolnienie Jana Urbana? Mocna grupa w PZPN domaga się dymisji, prezes zabrał głos
Legendarny bramkarz zaapelował jednocześnie o jedność w polskim środowisku i pełne poparcie dla tej kandydatury. Przestrzegł przed wewnętrznymi sporami, które w przeszłości mogły zaszkodzić polskim kandydatom na międzynarodowej arenie.
- Wszyscy musimy go poprzeć. Trzeba życzyć Darkowi wszystkiego najlepszego, żeby nie było tak, jak z Kuleszą, któremu zabrakło czterech głosów, bo "wybitni fachowcy" pisali o nim artykuły, które potem wykorzystywano przeciwko niemu - zakończył Jan Tomaszewski.