Afrykańczycy byli lepsi w pierwszej połowie, lecz to Holendrzy objęli prowadzenie po golu Cody'ego Gakpo. W doliczonym czasie wyrównał Issa Diop, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W konkursie „jedenastek” więcej zimnej krwi zachowali Marokańczycy, a zwycięstwo przypieczętował Ismael Saibari.
To kolejny taki przypadek w historii Holendrów. Wcześniej po konkursach „jedenastek” odpadali z mundiali w 1998 i 2022 roku. W 2014 roku przegrali natomiast półfinał z Argentyną w rzutach karnych, a ostatecznie zakończyli turniej na trzecim miejscu. Jedyny raz wyszli zwycięsko z takiej próby podczas ćwierćfinału tamtych mistrzostw w Brazylii, pokonując Kostarykę.
Maroko również ma dobre wspomnienia z konkursów rzutów karnych. Cztery lata wcześniej w 1/8 finału wyeliminowało w ten sposób Hiszpanię.
W poniedziałek także mecz Niemiec z Paragwajem nie przyniósł rozstrzygnięcia ani w regulaminowym czasie gry, ani po dogrywce. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a w serii rzutów karnych skuteczniejsi okazali się Paragwajczycy, wygrywając 4:3.
W Bostonie Niemcy rozczarowali. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki długo nie potrafili zagrozić rywalom, którzy tuż przed przerwą objęli prowadzenie po golu Julio Enciso. Po zmianie stron wyrównał Kai Havertz, a w dogrywce Niemcom nie uznano bramki Jonathana Taha po analizie VAR.
Paragwaj wygrał serię jedenastek 4:3, a bohaterem został bramkarz Orlando Gill, który obronił dwa strzały. Decydującego karnego wykorzystał Jose Canale. Po meczu selekcjoner Julian Nagelsmann krytykował decyzję o anulowaniu gola, ale przyznał, że jego zespół zagrał zbyt wolno i zasłużył na odpadnięcie. Mimo porażki zapowiedział, że nie zamierza rezygnować z funkcji. Niemieckie media ostro skrytykowały drużynę, a „Bild” nazwał występ „katastrofalnym”.
Dla Niemców była to pierwsza porażka w konkursie „jedenastek” na mundialu. Wcześniej triumfowali we wszystkich czterech takich seriach, w tym w pierwszej w historii mistrzostw świata – w półfinale turnieju w Hiszpanii w 1982 roku, gdy pokonali Francję 5:4. Wówczas po 90 minutach był remis 1:1, a po dogrywce 3:3.
Paragwaj pozostaje natomiast niepokonany w rzutach karnych na mistrzostwach świata. W 2010 roku w 1/8 finału tą drogą wyeliminował reprezentację Japonii.